sobota, 24 grudnia 2016

Wszystkiego Najlepszego! [BLOGMAS 2016]

Hej kochani!
Dzisiaj 24 grudnia i to właśnie dzisiaj chciałabym złożyć Wam życzenia!
Specjalnie dla Was dobiegła na chwilę od stołu i szybko pisze na telefonie!
W tym dniu chciałabym życzyć Wam:
- zdrowia
- szczęścia
- pomyślności
- życia w miłości
- aby wszystkie wasze marzenia się spełniły
- byście spędzili te święta w ciepłej, rodzinnej atmosferze
- abyście nowy rok przywitali z uśmiechem na twarzy i myślą, że ten przyszły rok będzie jeszcze lepszy!
Dziękuję, że jesteście!
Kocham Was!
I na koniec proszę Was,w czasie świąt odłóźcie telefony komórkowe, wyłącznie komputery oraz inne urządzenia mobilne i spędzicie te chwilę w gronie bliskich!

piątek, 23 grudnia 2016

Bo święta to czas pomocy... - post z przemyśleniami [BLOGMAS 2016]

Hej kochani,
dzisiaj jest 23 grudnia, czyli jutro Wigilia.
Miałam opowiadać Wam dzisiaj o pięknych tradycjach świątecznych w różnych krajach, ale stwierdziłam, że przede wszystkim muszę poruszyć temat, którego nie mogłam zrealizować, ponieważ w tym czasie mój komputer był u mechanika.
Dzisiejszy post ma w sobie trochę refleksji.



Większość z nas myśląc o Świętach Bożego Narodzenia myśli o rzeczach materialnych. Nasze myśli zakrzątają prezenty oraz przepyszne potrawy. Myślimy o miłym, rodzinnym wieczorze pełnym miłości i serdeczności. Myślimy o uściskach, miłych rozmowach z bliskimi. Ogólnej miłości. Tak...
Ale są też tacy ludzie, którzy nie mogą takiej Wigilii spędzić. Ponad to często spędzają te dni na dworze. Sami. Głodni. Dużo osób w okresie przedświątecznym zapomina, że są też osoby potrzebujące.
Ja sama byłam kiedyś taką osobą. W czasie świąt widziałam tylko czubek swojego nosa. To prawda. Przyznaję się. Tak było. To oczywiście nie oznacza, że nie brałam udziału w organizacjach charytatywnych, czy pomocy innym. Jednakże, w czasie świąt, ważne dla mnie było to co dzieje się w moim domu. Ważne były dla mnie prezenty, jedzenie. Nie myślałam o innych ludziach, niż o moich najbliższych. Zmieniło się to gdy trafiłam do Młodzieżowej Rady Miasta. I wypłynęła propozycja naszej pomocy przy organizacji Wigilii... ale nie takiej normalnej. Wigilii dla bezdomnych, chorych i samotnych. Był to dla mnie moment przełomowy. I od tego dnia, dwa lata z rzędu, poświęcałam cały 23 grudnia, oraz połowę 24 na pomoc i organizację tego wydarzenia.
Może myślicie, że to było małe przedsięwzięcie. Ale nie było.  W moim mieście jest ponad 64 000 ludzi. I jak myślicie ile osób przyszło? 100? 200? Nie. Około 1000 osób. Były to zarazem osoby starsze, jak i młode, chore jak i zdrowe. Osoby, które chciałby spędzić chociaż jeden dzień w przyjemnej i miłej atmosferze. By z nimi być przyjeżdżali radni miasta, prezydent, proboszcze z każdej parafii w naszym mieście i ludzie, którzy wprowadzili tą Wigilię w prawdziwą świąteczną atmosferę, grając i śpiewając kolędy przez cały czas trwania tego wydarzenia.
Pierwszego dnia, jako wolontariusze) zajmowaliśmy się układaniem stołów, robieniem dekoracji, pakowaniem prezentów (gdzie znajdowały się najpotrzebniejsze rzeczy) oraz podziałem obowiązków na następny dzień.
Za to w samą Wigilię od rana przygotowywaliśmy jedzenie, ubieraliśmy choinkę, witaliśmy przybyłych, rozdawaliśmy jedzenie, pilnowaliśmy. Najgorszy był widok, na który już nas przygotowali, jak ludzie ze łzami w oczach patrzyli na jedzenie, gdy błagali nas o doniesienie czegoś, a my nie mogliśmy dopóki, dopóty cały stolik nie zjadł, żeby nie wybuchła awantura. Widzieliśmy jak ludzie chowali jedzenie do torb by mieć coś na następny dzień. Gdy po wyjściu prosili o resztki, by mieć co zjeść. To byli prawdziwi potrzebujący. W większości chorzy i zmarznięci.
Przy wychodzeniu dziękowali nam z całego serca za okazaną pomoc.
To był moment, gdy łza mi się w oku zakręciła. W tym momencie zrozumiałam, tak naprawdę, że ludzie cierpią. Na swoją, rodzinną Wigilię wracałam jako inny człowiek.
Zrozumiałam, że najlepszym momentem świąt jest pomoc innym.

Dlatego proszę Was abyście, w miarę swoich możliwości, zapamiętali, że Święta to powinien być okres dobry i ciepły dla wszystkich. Pamiętajcie, że są ludzie, którzy potrzebują pomocy, bo sami nie są w stanie sobie z tym wszystkim poradzić. Może nawet nie wiecie, że takie imprezy dzieją się w waszym mieście. A moim zdaniem warto zobaczyć jak takie coś wygląda.

czwartek, 22 grudnia 2016

Christmas Tag - [BLOGMAS 2016]

Hej kochani! 
Mój komputer wrócił od naprawy, czyli możemy powrócić do BLOGMASU!
Do gwiazdki zostały dwa dni! To jest nie do pomyślenia, że ten czas tak szybko minął ;___;
Dzisiejszy post pojawia się według planu, czyli dziś jest "CHRISTMAS TAG"



1. Wolisz w święta chodzić w piżamie, czy elegancko się ubrać?
Zależy... Od rana uwielbiam siedzieć w ciepłej piżamce i popijać gorący napój, natomiast na samą wieczerzę ubieram się elegancko. Z rana zawsze fajnie jest usiąść i odpocząć po długich przygotowaniach. Uważam natomiast, że wieczorem jest czas, kiedy powinniśmy pokazać się od jak najlepszej strony. Jest to okres świąt, czyli powinniśmy być schludni.   

2. Gdybyś mogła w tym roku kupić prezent tylko jednej osobie, kto by to był?
Trudne pytanie... Jest zbyt dużo osób, na których twarzy chciałabym zobaczyć uśmiech związany z otrzymaniem ode mnie prezentu. Byłby to ktoś z mojej rodziny, bądź ktoś z moich najbliższych przyjaciół. Musiałabym się nad tym pytaniem dłużej zastanowić :)
3. Czy prezenty otwierasz rano czy wieczorem w Wigilię? 
Zdecydowanie wieczorem. Po uroczystej kolacji siadamy wszyscy razem i rozkoszujemy się uśmiechem na twarzy obdarowanych przez nas osób.
4. Czy kiedykolwiek zrobiłaś domek z piernika? 
Zdarzyło się. Dwa? Może trzy lata temu. Zazwyczaj jednak kupujemy taki domek na jarmarku bożonarodzeniowym.
5. Co lubisz robić podczas przerwy świątecznej? 
Spać xD Ale także czytać, rozkoszować się chwilą wolnego, spędzić ten czas z rodziną i przyjaciółmi :)
6. Ulubiona świąteczna potrawa? 
Pierogi i krokiety :D oraz pieczarkowa.
7. Twój ulubiony film świąteczny? 
Pisałam o moich ulubionych filmach świątecznych w czwartym dniu blogmasu ----> [LINK]
8. Makowiec czy sernik? 
Sernik.
9. Czy kiedykolwiek ulepiłaś bałwana? 
Oczywiście! Będąc dzieckiem nie przeżyłabym zimy bez mojego zimnego przyjaciela. Czasami zdarzało się, że w ciągu dnia zrobiłam trzy bałwany... a pomnóżmy to przez ilość dni zimowych... Są to setki, jak nie tysiące...
10. Co wolisz - Wigilię czy pierwszy dzień Świąt? 
Trudno powiedzieć... Jednakże wydaje mi się, że wygrywa Wigilia... Jest to magiczny dzień, przynajmniej dla mnie... Pełny miłości i szacunku.
11. Białe czy kolorowe lampki choinkowe?
Uwielbiam białe, są przepiękne... Jednakże na choince w moim domu przeważają, niestety, kolorowe :C
12. Kiedy zaczynasz przygotowania do Bożego Narodzenia? 
Trudno powiedzieć... Pomagam rodzicom robić śledzie już na początku grudnia, choinkę ubieram w połowie tego miesiąca, a ostateczne przygotowania przypadają na 23 grudnia...
13. Posiadasz kalendarz adwentowy?
Niestety nie :C
14. Jaki jest twój ulubiony zapach świąteczny? 
Przyprawy korzenne. Definitywnie. 
15. Odliczasz dni do świąt? 
Tak! Razem z BLOGMASEM :)
16. Ulubiony zimowy lakier do paznokci? 
Czerwień, srebro, złoto, biel... uwielbiam tą kolorystykę... szczególnie w okresie świątecznym. Nadają te kolory moim paznokciom świątecznego akcentu :D
17. Ulubiony zimowy napój? 
Mleko z cynamonem. mmmm.... kocham <3
18. Ulubione piosenki świąteczne?
O tym także mówiłam w blogmasie, o ile się nie mylę był to jedenasty dzień blomasu, ----> [LINK]


I na zakończenie chciałabym nominować kilka osób do zrobienia takiego tagu:
- Ola [Je ne regrette rien!]
- Kasia [Opowieści Kattys]

- Jowita [Jowita-Michalowska]
- oraz każdego kto jest chętny na zrobienie tego tagu (podajcie wtedy link w komentarzu)

piątek, 16 grudnia 2016

Zepsuty komputer... ;__;

Hej kochani!
Dzisiaj miał być kolejny dzień BLOGMASU, ale gdy wróciłam ze szkoły okazało się, że mój komputer postanowił się nie włączać i nie mam jak napisać dla Was normalnego postu ;___; jutro spróbuję coś ogarnąć z tym gratem, ale dzisiejszy post nie dojdzie do skutku ;-; przykro mi.

czwartek, 15 grudnia 2016

A co by tu przeczytać w zimowy wieczór? [BLOGMAS 2016]

Hej kochani!
Dzisiaj przychodzę do Was z postem na temat książek, które polecam na przeczytanie w zimowe wieczory.

Wybrać kilka pozycji z tysiąca tych, co chciałabym Wam pokazać, jest rzeczą niemożliwą. Przez cały dzisiejszy dzień zastanawiałam się nad tym co pasuje akurat na ten post. I wymyśliłam. Mam nadzieję, że pozycje, które Wam przedstawię przypadną Wam do gustu i może zainspirujecie się do czytania!

Na początku zeszłego stulecia niezbyt zamożny ojciec pięciu córek nader często musiał zadawać sobie pytanie: kiedyż to w sąsiedztwie pojawi się jakiś odpowiedni kawaler? A kiedy już się pojawił, następowały dalsze perypetie, które Jane Austen z upodobaniem opisywała. "Duma i uprzedzenie" uważana jest za arcydzieło w dorobku tej angielskiej pisarki, głównie dzięki zabawnym, zgoła dickensowskim opisom postaci głupich i niesympatycznych. Znajdujemy tu także melancholijną refleksję nad władzą pieniądza i znaczeniem pozycji społecznej, decydujących o życiu młodej panny; a przede wszystkim znakomity, powściągliwy styl, doskonale oddający harmonię opisywanego świata... Jest to idealna lektura, by odciągnąć się od mrozu za oknem i przenieść się w inny świat.


Każdy zasługuje na drugą szansę. Mówi się, że czasami najlepszą rzeczą, jaka nas spotyka w życiu, jest dar drugiej szansy, abyśmy nareszcie zrobili to, co powinniśmy byli zrobić za pierwszym razem. Luke miał bardzo wiele: kochającego ojca, wspaniały dom, duże pieniądze, zaplanowaną przyszłość. Gdyby ktoś mu kiedyś powiedział, że wyrzeknie się tego wszystkiego, nie uwierzyłby. A jednak tak się stało. Podjął złe decyzje, poznał nieodpowiednich ludzi. Nie rozumiał, czym naprawdę jest miłość. Stare przysłowie głosi, że gdyby nie ciemność, nigdy nie poznalibyśmy światła. Luke na własnej skórze przekonał się o prawdziwości tych słów. Czy kręte i niebezpieczne ścieżki jego życiowych wyborów zaprowadzą go w końcu do domu? Papierowe marzenia to nowa powieść Richarda Paula Evansa uznana przez czytelników za jedną z najlepszych i najbardziej poruszających w jego dorobku. Tym razem autor bestsellerowych Stokrotek w śniegu i Kolorów tamtego lata opowiada historię o miłości i przebaczeniu, na które nigdy nie jest za późno.


Cmentarz w Pradze to powieść kryminalno-szpiegowska, której akcja rozgrywa się w XIX wieku. Jej bohaterem jest Simone Simonini, cyniczny fałszerz świadczący usługi wywiadom wielu krajów. Obsesyjny antysemita. Nienawidzi również jezuitów, masonów i... kobiet. Eco opisuje jego historię odwołując się do najlepszych wzorów XIX-wiecznej powieści przygodowej - mamy więc wartką akcję (fałszerstwa, spiski i zamachy), ciekawą intrygę o zaskakującym rozwiązaniu, a wszystko opowiedziane barwnym, potoczystym językiem. Czy nasze przekonania, nasza wiedza o świecie i wydarzeniach, obserwacje, które uważamy za własne, są takimi w rzeczywistości? Czy też może się okazać, że są rezultatem nadzwyczaj zręcznej manipulacji prawdziwymi i fałszywymi informacjami?


Andrea Sachs, dziewczyna z małego miasteczka, poszukuje w Nowym Jorku pracy w branży dziennikarskiej. Nieoczekiwanie zdobywa posadę asystentki wpływowej redaktor naczelnej jednego z najbardziej prestiżowych pism zajmujących się modą. Szybko przekonuje się, że jej przełożona to klasyczny szef 'z piekła rodem'. Andrea żyje w straszliwym stresie, wiedząc, że jeśli przetrwa rok, zostanie zaprotegowana do pracy w dowolnie wybranej gazecie. To akurat książka przystosowana do siedzenia z kubkiem kawy, otulenia się ciepłym kocem i zachwycania się aurą Nowego Jorku.


„W każdym z nas siedzi taki mały, niewidoczny Wilhelm Rosenkrantz i powoli pożera naszą duszę” – mówi jedna z bohaterek ,,Krzyku Persefony". Autorka powieści zabiera czytelnika w niezwykłą podróż po najciemniejszych i najbardziej zagadkowych obszarach ludzkiej natury, gdzie drzemią upiory przeszłości, teraźniejsze lęki, oraz przerażające widma przyszłości. Gertruda Lange została obdarzona przez los nieprzeciętną wyobraźnią, a także wrażliwością na rzeczy niedostrzegalne dla innych. Bardzo nieufna wobec otoczenia, jest zamknięta w sobie, funkcjonując na granicy świata materialnego i pozazmysłowego. Gdy pod presją otoczenia poślubia właściciela dobrze prosperującej fabryki porcelany, życie wymyka jej się spod kontroli. Wskutek dramatycznych wydarzeń trafia do kliniki psychiatrycznej, gdzie roztaczają nad nią opiekę uzdolniony muzycznie doktor Hoffmann oraz enigmatyczna siostra Konstancja. ,,Krzyk Persefony" to powieść grozy osadzona w realiach XIX-wiecznego Krakowa i jego okolic, historia skomplikowanych losów kilkorga bohaterów, z których każdy skrywa jakąś tajemnicę. Łączy ich jedno: wewnętrzny konflikt między pragnieniem szczęścia i spełnienia a wewnętrznym demonem autodestrukcji.


Rzeczywistość, w której Alex, Jenny i Marco żyją od osiemnastu lat jest ich bezpiecznym schronieniem. To tylko jedna z niezliczonych możliwości, jeden z Wszechświatów. Co tak naprawdę wydarzyło się podczas próby ucieczki z totalitarnej Gai, w drodze do statku zmierzającego na Wschód? Jakie będą konsekwencje dramatycznego wyboru, którego dokonała Anna? Gdzieś tam jest ktoś, kto posiada te same zdolności co oni i to z jego winy świat zaczyna się rozpadać. Gdzieś tam jest osiemdziesięcioletni staruszek dożywający swoich dni w więzieniu i dwójka młodych ludzi zamkniętych jak myszy w laboratorium. Gdzieś tam ich umysły pozostały jedyną i ostatnią nadzieją…


Chyba większość z Was zna ten film. W pewnym dziwnym świecie, w którym w powietrzu wiruje tajemniczy Pył, żyje osierocona przez rodziców dziewczynka imieniem Lyra. Kiedy jej przyjaciel Roger zostaje porwany, Lyra wyrusza na poszukiwania, które zawiodą ją na daleką Północ. Na lodowcu mieszkają pancerne niedźwiedzie, po mroźnym niebie latają czarownice, a piękna kobieta przeprowadza straszliwe eksperymenty. Lyra musi przejść do innego świata widocznego za zorzą północną. Czemu by nie przeczytać tej książki w czasie zimy? No właśnie!

Trzy gwiazdy literatury młodzieżowej, z kultowym pisarzem, Johnem Greenem na czele, napisały na czas Gwiazdki trzy połączone ze sobą opowiadania. Punktem wyjścia jest burza śnieżna, która w Wigilię kompletnie zasypuje miasteczko Gracetown. Na tle lśniących białych zasp pięknie prezentują się prezenty przewiązane wstążeczkami i kolorowe światełka połyskujące w nocy wśród wirujących płatków śniegu. Śnieżyca zamienia małe górskie miasteczko w prawdziwie romantyczne ustronie. A przynajmniej tak się wydaje… Bo przecież przedzieranie się z unieruchomionego pociągu przez mroźne pustkowia zazwyczaj nie kończy się upojnym pocałunkiem z czarującym nieznajomym. I nikt nie oczekuje, że dzięki wyprawie przez metrowe zaspy do Waffle House uda się odkryć uczucie do wieloletniej przyjaciółki. Albo że powrót prawdziwej miłości rozpocznie się od nieprzyzwoicie wczesnej porannej zmiany w Starbucksie. Jednak w śnieżną noc, kiedy działa magia Świąt, zdarzyć może się wszystko…

Czas się zatrzymał, strach i tęsknota walczyły w jej sercu. Rhys stojący w cieniu drzewa posłał jej pełen melancholii uśmiech. Czy jesteś gotowa zaryzykować wszystko dla miłości, Winter Blackwood Starr? Życie młodziutkiej Winter Starr wywraca się do góry nogami, kiedy babcia, jej jedyna bliska osoba, ulega dziwnemu wypadkowi i zapada w śpiączkę. Dziewczyna zostaje odesłana z Londynu do Cae Mefus, małego miasteczka na północy Walii, gdzie czekają na nią nowi opiekunowie - państwo Chiplinowie. Cae Mefus powoli staje się dla Winter domem. Najstarszy syn Chiplinów, Gareth, nie odrywa od niej wzroku. W nowej szkole Winter poznaje tajemniczego i szalenie przystojnego Rhysa. Gareth próbuje ostrzec dziewczynę przed tą znajomością, ale ona nie jest w stanie oprzeć się nagłej namiętności, która bierze we władanie parę młodych kochanków. Niebezpieczeństwo przestaje mieć dla nich znaczenie. W hrabstwie dochodzi do niewyjaśnionych ataków, sama Winter też zostaje napadnięta. Przerażająca prawda powoli zaczyna wypływać na powierzchnię. Winter odkrywa nieznany świat, w którym prastare obyczaje przekazywane są z pokolenia na pokolenie, a tajemny pakt strzeże życia milionów ludzi. Odkrywa prawdę o śmierci swoich rodziców i o jedynym dziedzictwie, jakie jej pozostawili: kryształowym amulecie, który ją chroni. Musi wybierać między Rhysem, chłopakiem, którego kocha, a swoim własnym życiem.

Babcia Agnieszka wraz z wnukiem przygotowują mazurski Pensjonat do świąt Bożego Narodzenia. Chociaż tego roku żaden z gość nie zapowiedział swojej wizyty, oni chcą stworzyć idealne święta. Śnieg ciągle pada, zaspy uniemożliwiają jazdę samochodom, a prąd w całej okolicy zostaje odcięty. W małym pensjonacie koło Pięknej Góry, tej Wigilii, wbrew swojej woli, spotka się kilka rodzin. Okna Pensjonatu rozświetlą się, a jego pokoje wypełni gwar rozmów. Niespiesznych, i chociaż przypadkowych, pełnych nadziei na lepsze jutro. Tego roku kilku bohaterów Cichej 5 powróci. W zupełnie innych okolicznościach będą musieli stawić czoło kolejnym świętom Bożego Narodzenia. Bo czasem los musi nieustannie przypominać o tym, co ważne. Rozświetla niebo i wskazuje nam drogę. Wystarczy nią pójść. Jeden Pensjonat, jeden wieczór, kilka opowieści..

Opowieść o pragnieniu miłości i szczęścia inspirowana starą rosyjską baśnią. Jack i Mabel zawsze marzyli o dziecku. Szukając ukojenia, przeprowadzają się na Alaskę. Chcą rozpocząć życie od nowa, z dala od ludzi. W jednej niesamowitej chwili beztroski lepią ze śniegu postać dziewczynki. Kiedy budzą się następnego ranka, figurki już nie ma. Dostrzegają jedynie ślady niewielkich stóp oraz postać dziecka znikającą między drzewami. Gdy dziewczynka pojawia się w ich domu, oboje pragną poznać jej tajemnicę i obdarzają ją gorącym uczuciem. To spotkanie odmienia ich życie na zawsze. Subtelna i niepokojąca książka, w której rzeczywistość przeplata się z baśnią, a niepewność z wiarą w cuda. To ten rodzaj powieści, która natychmiast w ciebie wrasta, i chcesz, by twój najlepszy przyjaciel ją przeczytał, byście mogli o niej porozmawiać.

Rozgrzej się herbatą z miodem… czujesz, jak pachną pomarańcze i goździki? Hanna to nowoczesna kobieta, która poświęca wszystko budowaniu kariery. Zraniona przed laty, postanawia, że już nigdy więcej się nie zakocha. Miłość to dla niej staromodny przeżytek, a relacje z mężczyznami opiera na przelotnych romansach. Do czasu. Wiktor to człowiek sukcesu, który szturmem wdziera się w życie Hanki. Kobieta wkrótce przekonuje się, że jest nie tylko przystojny i czarujący, ale także troskliwy i opiekuńczy. Kiedy Hanka ulega rodzinnej atmosferze przy wspólnym wypiekaniu pierników, coraz trudniej jej poprzestać na niezobowiązującej relacji. Jakby tego było mało, popada w konflikt ze swoją przełożoną, której mąż jest jej dawnym ukochanym. Czy przeszłość stanie na drodze do szczęścia? „Garść pierników, szczypta miłości” to doskonały przepis na zimową opowieść o poszukiwaniu szczęścia. Spróbujesz?

I to już koniec na dziś!
Mam nadzieję, że post Wam się spodobał!
Do zobaczenia jutro!

środa, 14 grudnia 2016

Jak dowiedziałam się, że Gwiazdor nie istnieje? [BLOGMAS 2016]

Hej kochani!
Dzisiaj 14 grudnia, do Wigilii pozostało nam już 10 dni <3
W dzisiejszym poście opowiem Wam o momencie gdy dowiedziałam się, że Gwiazdor nie istnieje.



Niestety minęło trochę czasu od tego wydarzenia... Pamiętam, że razem z moim kuzynostwem siedzieliśmy w pokoju u dziadków czekając na Gwiazdora, a wszyscy dorośli nadal byli w salonie przy stole i rozmawiali. Oczywiście, my dzieci, nie mogliśmy siedzieć normalnie w pokoju, tylko zasłoniliśmy wszelki dopływ światła i zbudowaliśmy wielką bazę :D
Przyszedł do nas wujek, ten sam co innej wigilii udawał Hitlera (więcej informacji na ten temat w 7 dniu blogmasu!) i powiedział, że musi na chwilę wyjść do pracy. Nie zwróciliśmy nawet na to większej uwagi, ale serio... w wigilię? I to nauczyciel? Chyba jak na swój wiek byłam dość spostrzegawczym dzieckiem i coś mi w tym nie pasowało. Ale nie odzywałam się.
Po jakimś czasie usłyszeliśmy wołanie z dołu i dzwoneczki. Wszyscy razem zbiegliśmy na dół by powitać Mikołaja. Ile było śmiechu i zabawy, lecz gdy usiadłam na kolanach Gwiazdora... Spostrzegłam, że Święty ma buty mojego wujka... Serio... Pierwsze co zobaczyłam to jego buty... (i tak wyrosła butomanka)... Następnie zauważyłam, że broda jest sztuczna...I to chyba tak zakończyło się moje dzieciństwo... Pamiętam też, że przez dłuższy czas każdy mi wciskał kit, że to nieprawda, że mi się przewidziało... Niestety... Tak się nie stało :(

Dzisiaj krótko, ale na temat!
A wy jak dowiedzieliście się, że Mikołaj nie istnieje?
Czekam na wasze komentarze!

wtorek, 13 grudnia 2016

Trzynasty to jednak pechowy :( niby-[BLOGMAS 2016]


Hej kochani!
Nie wiem jak to się stało, ale już minął trzynasty dzień naszego blogmasu!
Nie mogę uwierzyć jak ten czas szybko leci, nie dawno, przecież zaczynaliśmy!
W dzisiejszym poście chciałam Wam przedstawić moje propozycje prezentów dla fanów seriali i filmów. Niestety byłam w połowie postu, gdy komputer postanowił się wyłączyć, tracąc cały post. Ponad to mój komputer dzisiaj nie ogarnia i nie mogę dodać żadnego zdjęcia do postu. Przez to postanowiłam nie dodawać dzisiaj postu.
Bardzo mi przykro.
Aby Wam to wynagrodzić postanowiłam także od nowego roku co jakiś czas dodawać post z gadżetami filmowymi i serialowymi, oprócz regularnych postów.
Jeszcze raz przepraszam :C



poniedziałek, 12 grudnia 2016

Bez czego nie przetrwam zimy? [BLOGMAS 2016]

Hej kochani!
Przychodzę do Was dzisiaj z postem na temat rzeczy, bez których nie przetrwam zimy!
Dzisiaj jest 12 grudzień, czyli do Wigilii zostało 12 dni!




Nie wyobrażam sobie zimowego wieczora bez ciepłego kocyka. Cały dzień czekam na to bym mogła się w niego utulić i zacząć marzyć. Otulona jego ciepłem czuje się bezpieczna i przeszczęśliwa, podczas gdy za oknem panuje nieprzyjemna atmosfera.

Jednym z moich dwóch ulubionych napoi podczas zimy jest kakao. Uwielbiam jego zapach oraz smak. Przypomina mi to wczesne dzieciństwo, gdy będąc mała siedziałam z rodzicami w salonie i popijałam ten wspaniały napój.

Drugim wspaniałym napojem, bez którego nie przeżyje okresu przedświątecznego jest ciepłe mleko z cynamonem. Uwielbiam zapach cynamonu, który wprowadza mnie w świąteczny nastrój. A jego smak wspaniale komponuje się z gorącym mlekiem. Ten napój przypomina mi już późne dzieciństwo, gdy siadałam przed kominkiem razem z bratem.

Książka. Każdy kto już mnie chociaż troszeczkę zna, wie, że jestem uzależniona od czytania wszystkiego co podpadnie. Okres zimowy jest to dla mnie idealna pora na nadrobienie zaczętych pozycji i zachwycanie się pięknem świata przedstawionego, podczas gdy za oknem jest mróz i wicher.

Podczas gdy zimną za oknem szybko robi się ciemno uwielbiam zapalić sobie świeczkę lub wosk i napawać się cudownym aromatem, rozchodzącym się po pokoju. W tym momencie mój pokój diametralnie zamienia się w świątynie dumania, gdzie chociaż na chwilę mogę zapomnieć o otaczającym mnie świecie i problemach jakie za sobą niesie.

Chociaż prawie przez cały rok nie noszę papci, to w czasie świąt zaopatruję się w ciepłe bambosze. Dzięki nim nigdy podczas zimny nie jest mi zimno w nóżki!

Nie wyobrażam sobie zimy bez pierników. Uwielbiam, jak już pewnie wiecie, zapach przypraw korzennych. I to właśnie dzięki piernikom mogę je czuć każdego dnia przed świętami. Ponadto smak takich pierników. Ahhh... Aż naszła mnie ochota na takie smakołyki!

Nie wyobrażam sobie zimy bez oglądania seriali. Gdy za oknem mróz i robi się ciemno siadam sobie przed komputerem i kończę serie, które mam zaczęte. Dzięki nim także zapominam o otaczających mnie problemach, zamiast tego przeżywam rozterki bohaterów.

Przyjaciele. Bez nich nie przeżyłabym ani chwili tej ponurej pory roku. To oni podnoszą mnie na duchu, gdy dopada mnie zimowa depresja. Dzięki nim śmieje się, płacze ze szczęścia, czuję się kochana. I w tym miejscu chciałabym Wam podziękować. Mówię tu do moich wspaniałych dziewczyn, z którymi spędzam każdy piątek przy herbatce w Zielonej. Bez Was nie byłabym sobą! Wika, Ola, Monia, Ala... KOCHAM WAS ZA TO, ŻE JESTEŚCIE! :*


A WY BEZ CZEGO NIE PRZETRWACIE ZIMY? 
CZEKAM NA WASZE KOMENTARZE!

niedziela, 11 grudnia 2016

ŚWIĄTECZNA PLAYLISTA [BLOGMAS 2016]

Hej kochani!
Dzisiaj 11 grudnia, czyli do Gwiazdki zostało nam 13 dni.
Nie mogę uwierzyć jak szybko zleciał ten czas.
Z tej okazji, że za niecałe dwa tygodnie są święta, mam dla Was jeden z ulubionych moich postów świątecznych!
ŚWIĄTECZNA PLAYLISTA!
Chciałabym przedstawić Wam piosenki świąteczne, dzięki którym zaczynam czuć klimat świąt.
Myślałam aby powiedzieć Wam coś o nich, ale niech muzyka przemówi za mnie ;)



Pentatonix - "Coldest Winter"

Pentatonix - "God Rest Ye Merry Gentlemen"

Pentatonix - "Mary, Did You Know?"


Gene Autry Feat.The Pinafores - "Rudolph the Red-Nosed Reindeer"

Frank Sinatra - "Let it snow"

Mariah Carey - "All I Want For Christmas Is You"

Wham! - "Last Christmas"

Train - "Shake up Christmas"

Shakin Stevens - "Marry Christmas Everyone" 

Cliff Richard - "Mistletoe and wine"

Czerwone Gitary - "Dzień jeden w roku"

Skaldowie - "Z kopyta kulig rwie"

Frank Sinatra - "Santa Claus Is Coming To Town"

Edyta Górniak feat Krzysztof Antkowiak - "Pada Śnieg"

 Majka Jeżowska - "Kochany Panie Mikołaju"

 Ich Troje & Magda Femme i Bogusław Metz - "Ding dong ding dong spadł już śnieg" 

De Su - "Kto wie czy za rogiem"

Disney - "Mickey Mouse (Jingle Bells)"

Margaret ft. The Voice of Poland 2015 Finalists - "Coraz Bliżej Święta"

Jula feat. Sound'n'Grace - "Gdy Gwiazdka"

I to wszystko na dzisiaj kochani!
Mam nadzieję, że post Wam się spodobał!
A wy czego słuchacie w okresie przedświątecznym?
Czekam na Wasze odpowiedzi w komentarzach!

sobota, 10 grudnia 2016

NADCHODZI ZIMA BOOK TAG [BLOGMAS 2016]


Hej kochani!
Dzisiaj jest 10 grudnia, czyli TAG!
Ale nie byle jaki TAG!
Tylko: "NADCHODZI ZIMA BOOK TAG".
A do świąt jeszcze 14 dni!



ŚNIEG- kiedy spada na ziemię świat od razu robi się piękniejszy, ale gdy sypie zbyt długo zaczyna być dla nas uciążliwy i denerwujący. Książka o której zmieniłem zdanie w trakcie czytania to...
"Obsydian" autorstwa Jennifer L. Armentrout. Z początku byłam sceptycznie nastawiona do tej książki. Pierwsza myśl:"ta książka jest o kosmitach, czyli nie dla mnie". Ale dzięki mojej kochanej Olci przeczytałam tą książkę i mile mnie zaskoczyła.






ŚWIĘTY MIKOŁAJ- jak wszyscy dobrze wiemy przynosi niesamowite prezent. Książka, którą chciałabym dostać to...
Jest ich strasznie dużo i sama nie wiem co tak naprawdę chciałabym dostać z książek. W mojej bliblioteczce jest dużo zaczętych pozycji i najpierw powinnam je zakończyć. Jednakże najbardziej chyba chciałabym otrzymać od kogoś "Cyrk nocy" autorstwa Erin'a Morgensterna. Czaję się na tą książkę już od dawna, ale jakoś nigdzie nie mogę jej znaleźć, ani stacjonarnie, ani online :C






ŚNIEŻKA- uderzenie nią boli i nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy. Książka, która wywołała we mnie silne emocje to...
Niestety nie przypominam teraz sobie na szybko żadnej pozycji. Wiem, że było ich bardzo dużo. Z tego co pamiętam czytając "Romeo i Julia" Williama Shakespeare'a zalałam się łzami. Niestety nie mogę sobie przypomnieć innych tytułów :C Ale jeśli mi się przypomni to wam napiszę :D








JAZDA NA SANKACH- kochają ją wszystkie dzieci. Książka, którą kochałam będąc dzieckiem to...
Definitywnie "Opowieści z Narnii" C.S. Lewisa i "Mikołajek" René Goscinny'ego. Pamiętam jak moja mama umiała je prawie na pamięć, ponieważ ciągle mi je czytała :) a ja nigdy nie miałam dość :D Moje dzieciństwo kręciło się pomiędzy szukaniem przejścia w szafie i szukania bazy Mikołajka!








GORĄCA HERBATA- rozgrzewa nas gdy przychodzimy do domu, przemarznięci po szaleństwach na śniegu. Książka, która ma dla mnie wartość sentymentalną to...
"Zmierzch", czyli seria Stephenie Meyer. Wydaje mi się, że jest to seria dzięki, której w ogóle zaczęłam czytać i pasjonować się książkami.  Sentyment mam także do serii autorstwa Lauren Kate. "Upadli" to była książka, którą żyłam chyba z dwa lata i nie mogłam jej przeżyć ;_;





TO JUŻ KONIEC NASZEGO TAGU!
MAM NADZIEJĘ, ŻE WAM SIĘ PODOBAŁO!
A TERAZ MUSZĘ KOGOŚ NOMINOWAĆ!
DLATEGO:
- OLCIA (http://rose-mary-rozkminia.blogspot.com/)
- KASIA (http://opowiescdwojgaserc.blogspot.com/)
CZEKAM NA WASZE POSTY!

piątek, 9 grudnia 2016

Moje ulubione świąteczne jedzenie... [BLOGMAS 2016]

Hej kochani!
Przepraszam, że tak późno, ale dzisiejszy dzień to była jazda na rollercoasterze.
Szkoła, spotkanie ze znajomymi i planowanie prezentów na 18 mojej przyjaciółki.
Ale teraz już jestem i możemy zacząć dziewiąty post naszego blogmasu!
Dzisiaj jest 9 grudzień 2016, czyli do Gwiazdki zostało nam 15 dni! Wszyscy się cieszą!

Motywem przewodnim naszego postu w tym dniu jest: "Moje ulubione świąteczne jedzenie".
W każdym domu na Wigilię może być dużo przeróżnych smakołyków, ale najważniejsze jest dwanaście głównych dań!
Barszcz czerwony
Listę przepisów na dania wigilijne otwiera oczywiście zupa. Zależnie od naszych upodobań może to być barszcz czerwony lub zupa grzybowa. Barszcz czerwony jako danie wigilijne, powinien być przygotowany od podstaw. Barszcz czerwony możemy podać na różne sposoby - jako zupę z uszkami czy bardziej jako dodatek do pasztecików czy pierogów. Ja jestem większym fanem zupy pieczarkowej, dlatego specjalnie dla mnie na Wigilię moja babcia przygotowuje ten rarytas! <3

Karp
Po zupach czas na dania wigilijne z rybą w roli głównej. Choć tradycja nakazuje, by na stole pojawił się karp, coraz więcej osób wybiera inne, mniej kłopotliwe ryby jako dania wigilijne. Karp bowiem, ku naszemu nieszczęściu, ma sporo ości, przez co odbierają chęć jedzenia. Niestety ja sama nie jestem fanką karpia. Jakoś ta ryba za bardzo mi nie podchodzi. :C

Ryba po grecku
By urozmaicić dania wigilijne z rybą, można podać ją z warzywami. Ryba po grecku to sprytny sposób na przemycenie ryby dla tych, którzy niespecjalnie za nią przepadają. Ryba po grecku sprawdza się niesamowicie podawana zarówno na ciepło, jak i na zimno.Ryba po grecku to też dobra propozycja, by nasze dania wigilijne wzbogacić o porcję warzyw i coś lżejszego niż pierogi czy smażona ryba. Uwielbiam rybę po grecku! Mogłabym jeść ją kilogramami, ale musi to być ryba przygotowana przez mojego dziadka!

Śledzie
Śledzie to ta pozycja na liście pomysłów na dania wigilijne, która daje nam ogromne pole do popisu. Można je przygotować na tak wiele sposobów, że aż czasem żałujemy, że potraw na stole powinno być tylko dwanaście. Wigilijne dania ze śledziem mogą być podawane na słodko, słodko-kwaśno lub bardziej wytrawnie. Ja sama nie jestem wielką fanką śledzi, ale mogę je przeboleć na wigilijnym stole.

Kluski z makiem
Kluski z makiem rozpoczynają listę pomysłów na dania wigilijne na słodko. Choć nie są one tak popularne jak makowiec, w wielu domach to tradycyjne danie wigilijne (w tym w moim). Pamiętajcie mak wzbogacony o miód, orzechy, skórki cytrusów i rodzynki, będzie świetnym wypełnieniem makowca, dodatkiem do kutii czy ciasteczek-ślimaczków z makiem.

Makowiec
Jeśli chodzi o dania wigilijne z makiem, nie można zapomnieć o makowcu. Podawany jest on na wiele sposobów, np. na klasycznym cieście drożdżowym, albo na kruchym.  Warto makowiec przygotować z bogatego w jajka i masło ciasta oraz wypełnić domową masą makową pełną bakalii, w końcu wszystkie dania wigilijne to dania na bogato! Uwielbiam smak makowca! Jednakże jest to jedno z tych ciast, które zapychają już po pierwszym gryzie, przez co nie je się ich dużo.

Pierniki 
Piernik to kolejny słodki wypiek, bez którego ciężko wyobrazić sobie Święta. To mocno aromatyczne od korzennych przypraw ciasto, które jest znane w każdym domu, już od małego. Powstało wiele odmian piernika - pierniki na piwie, przekładane powidłami, piernik staropolski - leżakujący czy pierniki z bakaliami. Niezależnie jaki piernik przygotujemy, w Święta zawsze będzie on smakował wybornie. Jednakże najlepszym elementem związanym z robieniem pierników jest same wycinanie i ozdabianie ciastek. Uwielbiam to robić z całą rodziną. Ponad to kocham zapach i smak korzennych przypraw!

A Wy jakie potrawy lubicie najbardziej?
Czekam na Wasze opinie w komentarzach!

czwartek, 8 grudnia 2016

Prezent dla książkoholika - moje propozycje [BLOGMAS 2016]



Hej kochani!
Dzisiaj 8 grudnia, czyli kolejny post z naszego blogmasu!
Widząc dzisiejszy temat na mojej twarzy pojawił się ogromny banan!
Dzisiaj moi mili omówimy sobie prezenty dla książkoholika, czyli dla takich osób jak ja!



 ZAKŁADKI
Każdy książkoholik uwielbia zakładki. Zazwyczaj w książce można znaleźć jakąś, ale zazwyczaj są one takie meh... (jeśli wiecie o co chodzi). Jednakże jest wiele sklepów internetowych, gdzie możecie znaleźć coś o spodoba się zapewne niejednemu fanowi książek.

Zakładki magnetyczne w kształcie postaci od Epikpage! - 4zł za sztukę

ZAPACH PROSTO Z BIBLIOTEKI
Definitywnie każdy miłośnik książek uwielbia zapach starych stron i pożółkłego papieru. Nie poznałam jeszcze żadnego książkoholika, który nie lubiłby zapachu książek i biblioteki.  Jak zamienić swój pokój w małą bibliotekę? Taka świeczka zapalona w sypialni, zestaw książek i nasza sypialnia zmienia się nie do poznania.
Świeca Archives od Krinle Candle.
duży słój - 109zł
wosk - 12zł
świeczka - 12zł
SPAĆ W KSIĄŻKACH?
Zapewne nie jednemu książkoholikowi zdarzyło się zasnąć z książką w ręce. Ale czy ktoś z Was spał w książkach? Teraz możecie! Chciałabym przedstawić Wam pościel, na którą niedawno natrafiłam!
Książkowa pościel - 59zł
KĄPAĆ SIĘ Z KSIĄŻKĄ? NIC TRUDNEGO!
Chcesz poczytać sobie siedząc w ciepłej kąpieli, ale boisz się, że ie utrzymasz książki i wpadnie Ci do wody? Co powiesz na taką tacę?
Taca pod książkę z AMAZON - ok. 40€
BIBLIOTECZKA DO SIEDZENIA?!
Gdy zobaczyłam ten fotel nie mogłam się napatrzeć! No po prostu bóstwo! Gdy jesteście książkoholikami i macie trochę miejsca w domu i dużo pieniędzy, kupujcie!
Fotel - ponad 12 500zł
MOŻE JESTEŚ ZMĘCZONY?
Czytając często przy biurku przez długie godziny książkę nie mam ochoty nawet na wstanie z krzesła i na położenie się na łóżku. I w takim momencie jak ten z pomocą przychodzi nam taka oto poduszka!
Poduszka w kształcie książki - ok 40€
A JAK JUŻ SZALEĆ, TO SZALEĆ... PRZEŚPIJMY SIĘ W KSIĄŻCE!
Kto z Was, książkoholików nie marzył kiedyś by skurczyć się i pospać w książce? Teraz jest taka możliwość! Może nie z tym skurczeniem, ale spaniem w książce. A dokładnie w namiocie w kształcie książki!

Namiot w kształcie książki - ok. 1 350zł
A JAK CZYTAĆ NOCĄ?
Też macie ten problem, że chcecie poczytać sobie w nocy książkę, ale nie możecie zapalić światła, bo obudzicie wszystkich mieszkańców? To może być duży problem. Dlatego chciałabym przedstawić Wam praktyczną lampkę!
Lampka na książkę - 39zł
A MOŻE WYSŁAĆ POCZTÓWKĘ?
Zastanawialiście się kiedyś jak wysłać fajne życzenia, tak by trafiły do książkoholika? Chciałabym przedstawić Wam bardzo tani sposób na takie pocztówki!

POCZTÓWKA Z MOTYWEM KSIĄŻKOWYM - 1,5zł
TO ZRÓBMY JEDNAK TĄ BIBLIOTEKĘ!
Pamiętam jak dwa lata temu zmieniłam diametralnie swój pokój. Szkoda, że wtedy nie wiedziałam o takiej tapecie ;C

Tapeta - ok, 1 500zł

CO POWIECIE NA KSIĄŻKOWE CIASTECZKA?
Tak jak już we wcześniejszych postach wspominałam każdy kocha słodycze. A gdybyśmy mogli zrobić ciasteczka w kształcie książek? Na pewno skusiłyby każdego książkoholika!

Foremki do ciastek z motywem książkowym - 29zł
OŚWIEĆ MNIE!
To jest coś co mnie bardzo zaskoczyło. Nie wiedziałam, że człowiek może coś takiego wymyślić!
Przedstawiam Wam lampkę w kształcie książki!

Książko-lampka - 79€
TO MOŻE JEDNAK CIASTO?
Już pod koniec chciałabym Wam przedstawić wałek do ciasta! Ale nie taki zwyczajny! Bo z motywem książki!
Wałek do ciasta z motywem książek - 110zł

TO MOŻE Z MOTYWEM ZWIERZĄT?
Na koniec chciałabym przedstawić Wam kolejne zakładki! Tym razem są one z motywem uroczych zwierząt!
Magnetyczne zakładki - Szalone Koty - 19zl
Zakładki magnetyczne - Roztańczone pieski - 19zł
Zakładki magnetyczne - stylowe flamingi -19zł

 E-BOOK
To jest prezent, o który sama poprosiłam Mikołaja. Myślę, że jest to dobra rzecz dla osób, które są ciągle zabiegani, bo łatwiej jest odpalić takie urządzenie i czytać np w pociągu, czy gdzieś, niż z papierową książką w ręce. I nie zrozumcie mnie tu źle. I tak nadal jestem fanką papierowych książek!

Czytnik ebook PocketBook Touch Lux 3 rubin red, który według mnie jest najlepszy!


I OCZYWIŚCIE MOŻECIE KUPIĆ JAKĄŚ KSIĄŻKĘ BĄDŹ BON DO KSIĘGARNI, TO TEŻ SIĘ KAŻDEMU KSIĄŻKOHOLIKOWI SPODOBA!

A Wy macie jakieś jeszcze pomysły na prezent dla fanów książek?
Czekam na Wasze komentarze!