niedziela, 17 stycznia 2016

NOC BIOLOGÓW - styczeń 2016!

Pewnie nie wiecie, ale jestem w klasie biologiczno-chemicznej z ukierunkowaniem medycznym. Z tego powodu mamy nad sobą patronat UAM w Poznaniu. Jesteśmy "podopiecznymi" wydziału chemii i wydziału biologii.
15 stycznia na wydziale Biologii odbyła się tzn. "Noc Biologów".
Z mojej szkoły pojechało 16 uczniów (2 z pierwszej, 12 z drugiej, 2 z trzeciej klasy). Zaraz po wejściu do busa dostaliśmy rozkład zajęć i atrakcji czekających na nas na miejscu.
Niestety na pierwszy wykład nie zdążyliśmy, gdyż do samego poznania zamiast ok. 1,5h, jechaliśmy ponad 2,5h :C
Lecz na kolejny już byliśmy gotowi.
Pierwszy wykład nosił tytuł "Reguły rządzące wielkością ciała, tropikalne maleństwa i polarni giganci. Przeprowadził go Krzysztof Zawierucha, który na co dzień zajmuje się małymi organizmami, mającymi około 0,2mm, zwane niesporczakami. Postanowił przedstawić nam reguły, które żądzą wielkością ciała, które początek wydawają nam się bardzo proste, ale gdy przyjrzymy się bliżej tym wszystkim zasadom dlaczego jedne organizmy są mniejsze inne większe okazuje się to trochę bardziej skomplikowane. Przede wszystkim człowiek ma taką charakterystyczną tendencję, że opierania wyników swoich badań na obserwacjach. Obserwacje to pomiary, stąd też biometria, czyli klasyczne badanie zmienności organizmów. Każdy człowiek spotkał się z biometrią, czy to w filmie sklepie, na lotnisku, chodzi tutaj o skan twarzy, skan tęczówki, o odciski palców, są to cechy biometryczne, które pomagają nam klasyfikować organizmy. Biometrii używa się w celach bezpieczeństwa, aby można byłoby rozpoznawać ludzi. Jest jeszcze morfometria, zajmująca się metodami pomiarów i opisem obiektów na podstawie tych pomiarów. To właśnie ją uwielbiają badacze. Trzeba też liczyć się z tym, że może dojść do błędu, który może być względnie mały. Dlatego ważne jest to by na danym obszarze badania robiła jedna osoba, na tym samym sprzęcie.  Opowiedział o tym, jak zmiana otoczenia danych organizmów może się zniszczyć ekosystem. Duża różnica między  zwierzętami tego samego gatunku jest spowodowana temperaturą życia.
Nie będę wam streszczać całego wykładu, lecz dostając karte gdzie miałam ocenić dany wykład dałam 5/6 :D
 W przerwie między wykładami poszliśmy na wystawę ssaków.
 Serce mi się kroiło widząc te wypchane zwierzęta :C
 Poszłyśmy też na wystawę roślin sprowadzonych z Afryki w latach 80-tych.

Kolejny wykład nazywał się: "Ewolucja człowieka, czyli kilka słów o przodkach Homo Sapiens". Chociaż, miałam wyjście pójść na wykład pt.: "Co krew powie o Twojej psychice - w poszukiwaniu biomarkerów w psychiatrii", poszłam na ten pierwszy, gdyż wiedziałam, że to bardziej przyda mi się na maturę.

Aby to przetrwać kupiłam sobie miętową czekoladę. Boże! Jeszcze tak dobrej czekolady nie piłam. Niewiele pamiętam z tego wykładu, gdyż najnormalniej w świecie się wyłączyłam. Pamiętam, że zostało przedstawione drzewo rodowe człowieka oraz charakterystyka poszczególnych przodków począwszy od najstarszych a kończąc na Homo Sapiens. Nie chcąc być niemiła dałam ocenę 4/6.

W kolejnej przerwie, znajomi zaciągnęli mnie w miejsce, do którego za nic w świecie nie chciałam iść. Były to dwie wystawy połączone w jedną. Pierwsza - " W świecie sześciu stóp".
Bo kto by się bał motyli... Lecz drugie stanowisko, nosiło nazwę: " Strach ma wielkie ozy - czyli gady, płazy inne zwierzaki". Wspominałam już że boje się wszystkiego co ma więcej niż 2 pary odnóży lub wcale ich nie ma? No... To teraz wspominam. No.. I popatrzcie na zdjęcia:
 Moja koleżanka stwierdziła, że raz kozie śmierć i potrzyma na ręce karalucha... 
Ofidiofobia - ja i moje życie.  Nie mogę uwierzyć, ale pokonałam swój strach i... trzymałam na rękach boa dusiciela. Szczerze powiedziawszy ciekawe uczucie, bo trzymając tą samice czułam, jak jej mięśnie się ruszają, a jej skóra oddycha.
Tutaj dałam ocenę 6/6. Szczerze dzięki temu, że mogłam poradzić sobie ze swoim lękiem.

Następny wykład nosił tytuł:" Rośliny zmodyfikowane genetycznie". Na tym wykładzie miałam otwarty umysł. Nie wiem dlaczego, bardzo mi się podobał. Na telefonie mam zdjęcie każdego slajdu. Na tym wykładzie była część tego co znam, z poprzednich lat, ale dowiedziałam się także dużo więcej. Dlatego dałam ocenę 5/6.
 Powyżej znajduje się najśmieszniejsza odpowiedz jaką uzyskała w czasie swoich badań kobieta.

 Na następny, a zarazem przed ostatni wykład cieszyłam się najbardziej. Były to warsztaty pt. "CSI II- Kryminalne zagadki Wydziału Biologii -  Entomologia sądowa".
Może najpierw powiem co to jest entomologia sądowa, bo sama na początku nie wiedziałam co to jest. Otóż entomologia sądowa jest to ustalenie przyczyn, miejsca i czasu zgonu poprzez owady. Dziwnie brzmi? Na początku. Można powiedzieć, że ten wykład był najbardziej interesujący.
 Grzebanie szczura przez grabarze.

 










Grabarz pod mikroskopem








Temu wykładowi dałam ocenę 6/6. Z tego co się dowiedziałam, wykładowcy stwierdzili, że świetnie się z nami pracowało i chętnie przyjadą do nas do szkoły przeprowadzić kolejne warsztaty i zapraszają nas także do siebie.


Ostatniego wykładu za bardzo nie pamiętam, na szczęście nagrałam go. Był on o 20:45. Nosił tytuł "Telomery - źródło wiecznej młodości?". Na tym wykładzie został poruszony temat nieśmiertelności i śmierci. Nowotworów i dłuższego życia. Takiego igrania z ogniem. 


Podsumowując wykłady na Nocy Biologów były dość interesujące i oczywiście nie obyło się bez fantów!



W przyszłym roku chętnie pojadę jeszcze raz!
Dziękuję za przeczytanie!
Do następnej soboty i serialu!

30 komentarzy:

  1. Myślę, że dla 'bio-chemów" taka noc to świetna sprawa :)

    http://marysiaofficialblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. osobiście uciekłabym daleko z tamtąd, nie mój świat, ale dla was to przeżycie i niezapomniane wspomnienia.

    xluuxyaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. osobiście uciekłabym daleko z tamtąd, nie mój świat, ale dla was to przeżycie i niezapomniane wspomnienia.

    xluuxyaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pod wrażeniem, że podniosłaś boa dusiciela, ja bym nigdy tego nie zrobiła xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musialabys zobaczyc moja mine... masakra 😂

      Usuń
  5. To musiało być ciekawe doświadczenie! :)
    bynattie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa noc,aaa wąż :(

    http://raspberrypaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. całkiem fajne wydarzonko
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta noc to naprawdę świetny pomysł :D jednak ja biologii nie mam już od dwóch lat :D będę wpadać częściej! httt://maarcixx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne przeżycie! :)

    High Five? :)
    http://fridayp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, sama bym pojechala! Chcialabym ale nie wiem czy odwazylabym sie potrzymac węża. świetna wycieczka i pamiatka, fajnie ze porobilas tyle zdjec ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy wydarzenie! Napewno wszyscy byli zadowoleni z pobytu i nabydej wiedzy. :)
    julia-skorupka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Tez bym chętnie sie udala na taka noc ;)

    http://cel-piekno.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Śwetne przeżycie, a zdjęcia to takie małe pamiątki!
    Pozdrawiam :))
    http://magdalenaw.blogspot.co.at/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawie spędzona noc :) Ja kiedyś widziałam tyle wypchanych zwierząt...to było takie przykre... :/

    Zapraszam do mnie ⬇
    colorful-dreams9.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Musiało byc to badzo ciekawa noc, tyle oglądania, tyle ciekawostek itp ;) Na pewno było super ;) Super post :)
    Zapraszam do siebie ;)
    http://deviaree.blogspot.com/
    Pozdrawiam Cieplutko :*
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  16. podziwiam za chęci uczestnictwa w takim wydarzeniu

    http://maniuszek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. O kurczę, ja mam okropny lęk przed wężami i bardzo Cię podziwiam za to, ze pokonałaś swój lęk! :o Kiedy czytałam ten Twój post widać odrazu, że noc Biologów była super. :)
    http://kasia-blog1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja bym węża nie dotknęła, ahhh. I osobiście nie lubię wypychanych zwierząt :(
    Pozdrawiam http://fourperson.blogspot.com/2015/12/krotka-notka.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Chętnie sama bym tam pojechała.
    przepisy--kasi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Musiało być bardzo fajnie :) Ładny wygląd bloga :D ouurselves.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Musiało być naprawdę ciekawie! Ja być w zyciu węża nie dotknęła boje się wszystkiego co pełza haha ;D

    Zapraszam do siebie moda-naszym-swiatem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Super�� Swietna notka!
    aleksandraxmoroz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Sądząc po zdjęciach musiało byc naprawdę ciekawie. Aż sama bym się na coś takiego wybrała :)

    http://zaliamoon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. To była z pewnością ciekawa noc :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zostałaś nominowana przeze mnie do Liebster Blog Award! :) Na moim blogu znajdziesz również krótką opinię na temat swojego bloga.
    http://the-mystery-of-the-stolen-necklace.blogspot.com/2016/01/1-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  26. świetne są takie wydarzenia i zawsze żałuję, że jak ja chodziłam do szkoły, to żadne takie cuda się nie działy. ;) za to na studiach sobie trochę odbijałam hasając na różne takie noce i też było podobnie interesująco jak u Ciebie. ;)
    pozdrawiam serdecznie.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. To była na pewno ciekawa noc ! :)
    http://dear-victoriaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Było pewnie ciekawie!:*
    Super post :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń