sobota, 2 stycznia 2016

Pierwszy wpis, pierwsze przeżycia...

2 stycznia - sobota...

I ten moment gdy stoję przed swoją wypchaną biblioteczką i nie wiem co wybrać... Każda książka wydaje mi się niegodna pierwszego postu... I nagle stwierdzam, że... Może wrócę do początku mojej pasji? I teraz już wiem... Biorę ją do rąk, a w głowie mam: " To przez ciebie kochana zostałam książkoholikiem".

"Nie zmieniając przyjaznego wyrazu twarzy, mroczny łowca ruszył w moją stronę by zadać ostateczny cios..."


Tak... Jak każda nastolatka byłam zakochana w wampirach... hola, hola! Nadal jestem! Moją pierwszą miłością do książkowej postaci był Edward Cullen, nieziemsko przystojny wampir wykreowany prze Stephanie Meyer. Podbił on moje serce od razu jak się pojawił… ale zacznijmy od początku.

Cykl: Zmierzch (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Tłumaczenie: Joanna Urban
Data wydania oryginału: 5.10.05
Data wydania polskiego: 1.01.07
Liczba stron: 416

„Zmierzch” jest to pierwsza część bestsellerowej sagi „Zmierzch” autorstwa Stephenie Meyer.
Isabella Swan, siedemnastoletnia łamaga, bo tak można nazwać osobę, która o wszystko się potyka, postanawia przeprowadzić się do swojego ojca ze słonecznego Phoenix do deszczowego miasteczka Forks, w stanie Waszyngton. Powodem jest to, że jej ojczym jest zawodowym baseballistą i często wyjeżdża, a jej matka nie chcąc zostawiać jej samej, więc zostawała z nią w domu i tęskniła.
W Forks słońce wychodzi raz na ruski rok, temperatury zazwyczaj są bliskie 50°F. Szybko można zauważyć, że to trochę kiepskie środowisko dla głównej bohaterki. Deszcz plus niskie temperatury dają lód. Lód i Bella to dwie sprzeczne rzeczy, ale wracając do fabuły. Bella przyjeżdża do Forks i szczerze?  Wydaje mi się, że ten wyjazd dobrze jej zrobił. W Arizonie Bella nie miała znajomych, a przyjeżdżając do Forks zdobyła ich paru. Wreszcie może normalnie żyć.
Na obrzeżach miasta mieszka też pewna rodzina. Cullenowie. Niezwykle piękni i interesujący, lecz trzymający się na uboczu. W szkole Cullenowie nie rozmawiają z nikim, trzymają się ze sobą, lecz z czasem Edward przekonuje się do Belli i otwiera się, a główna bohaterka szybko odkrywa jego sekret.

Książkę łatwo się czyta. Opowiada ona o miłości przeciętnej nastolatki do nieobliczalnego wampira. Wiele osób uważa, że autorka napisała książkę w sposób infantylny, a miłość Belli i Edwarda w sposób nierealny. Ja uważam, że miłość jest nierealna. Nie patrzy ona w metrykę, nie powiedziane jest kiedy przyjdzie. Książka jest z działu „książki młodzieżowe”, więc jak sama nazwa wskazuje jest przede wszystkim skierowana do nastolatków. Ja mając 12 lat oddałam się tej książce bez reszty. Oczywiście były momenty, które mnie irytowały, jak na przykład ciągle upadająca Bella lub ciągłe zmiany nastrojów Edwarda. Ale to miało jakiś sens jak to czytałam. Są też sceny, które czytałam z zapartym tchem, nie mogąc się doczekać co będzie dalej.

Wiecie co? Teraz powiem coś bardzo od serca. Wkurzają mnie osoby, które oceniają tą serię nie czytając jej lub po obejrzeniu filmu, bo mogę zapewnić, że niektóre sceny są bardzo zmienione. Książka oddaje lepszy charakter całej historii.
Za to szanuje osoby, które przeczytały „Zmierzch” i wydały swoją indywidualną opinię.
Jestem pewna, że część osób, która skusi się, by jednak przeczytać książkę, będzie miała podobne zdanie do mnie.
Miłość śmiertelniczki i wampira. Z jednej strony wszechpotężne uczucie, z drugiej śmiertelne niebezpieczeństwo.
Edward przez parę lat był moim ideałem mężczyzny. A ta książka odskocznią od nauki. I szczerze powiedziawszy na miejscu  osób niepewnych: „ Czytać czy nie czytać?”, odpowiem: „Czytać”. Chociażby dla własnej opinii na ten temat.

Teraz chciałabym zwrócić uwagę na okładki:

Szczerze uwielbiam okładki tej serii. Według mnie oddają one to co powinny. I chociaż żałuję, że nie dostałam tych białych, bo wtedy ich jeszcze nie było, to cieszę się, że mam tą serię w wersji papierowej.

I na koniec chciałabym wam złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji nowego roku.
Miłego tygodnia!
Do następnej soboty, gdzie ukaże się recenzja prosto z premiery pewnego filmu/serialu nie wiem jak to nazwać.
Dzięki za przeczytanie. Trzymajcie się! Cześć!

12 komentarzy:

  1. Dołączam do klubu osób, które zmierzch wprowadził do świata książek! I chociaż było to pare dobrych lat temu-stare dupy z nas- to w moim sercu zajmuje szczegolne miejsce!
    Wiec wszyscy ktorzy widzieli film to brac sie za ksiazke bo jest 1000 razy lepsza! 😂😂

    Zacna robota moja droga? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zaczynałam swoją przygodę z czytaniem w 1 klasie podstawówki od wierszy Tuwima, aczkolwiek Zmierzch był pierwszą książką dla nastolatek, którą przeczytałam, ale nastolatką jeszcze nie byłam, bo miałam może z 10 lat. Tak czy inaczej kiedyś uwielbiałam książkę jak i film, a teraz kiedy minęło te 6 lat widzę w tym tandetę i taką nierealność. Co nie zmienia faktu, że dalej mam taki mały sentyment do tej historii :)
    /Liseł
    NASZ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wlasnie takie osoby szanuje. Które, przeczytaly książkę i mogą sie o niej wypowiedziec. Dziekuje za komentarz 😊

      Usuń
  3. Tez jestem ksiazkoholikiem, jednak osobiście wolę kryminały Charlotte Link , w których emocje towarzyszą nam przez całą książkę. Jeszcze nie przeczytałam książki tej autorki która wydałaby mi się nudna, bardzo polecam :)
    http://zakrzewskaweronika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za komentarz. Mam zamiar w niedalekiej przyszlosci sięgnąć kryminał autorstwa Link ☺

      Usuń
  4. Nie każda nastolatka jest zakochana w wampirach! Na przykład ja! Książki, ani filmu nie oglądałam i nie zamierzam obejrzeć. Dobrze jednak, że zostałaś fanką książek, dzięki tej lekturze. :)
    http://agnieszka--wygladala.blogspot.com/2016/01/nowy-poczatek.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Moze zle mnie zrozumialas. Chodzilo mi o osoby, ktore obrazaja serię, bo sa uprzedzeni przez to, ze ktos im tak powiedzial. Wiem, ze kazdy ma inny gust literacki. Tak czy inaczej, dziekuje za szczery komentarz ☺

      Usuń
  5. Czytałam jedną książkę i jeden film. Według mnie to nie jest dobry film :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam jedną książkę i jeden film. Według mnie to nie jest dobry film :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak samo jak Ty zakochałam się w tej książce

    OdpowiedzUsuń