wtorek, 14 czerwca 2016

"To tylko seks" - czyli komedia romantyczna z Kunis i Timberlake'em [RECENZJA]

Hej kochani!
Zastanawiam się dlaczego Wasza aktywność na blogu spadła :(
No nic! Miałam chwilową myśl czy opłaca się pisać kolejnego posta, lecz moje kumpele namówiły mnie abym nie przejmowała się tym i dalej robiła to co robię!
I oto jestem!

W dzisiejszym poście chciałabym przedstawić Wam film, który wywarł na mnie duże wrażenie.
Sam film nie zachęcił mnie z początku opisem fabuły, lecz obsada głównych ról już tak.


Jamie (Mila Kunis) jest inteligentna, wygadana i z pewnością większa z niej realistka niż marzycielka. Jest także zabawna i łatwa we współżyciu. I z pewnością nie ma zamiaru się ustatkować. Jeszcze nie. Zajmuje się rekrutacją dla nowojorskiej firmy i właśnie próbuje zwerbować dyrektora artystycznego z Los Angeles, Dylana (Justin Timberlake). 


Kiedy się poznają oboje szybko odkrywają, że są bratnimi duszami. Są młodzi, odnoszą sukcesy zawodowe, ale także bardzo ostrożnie podchodzą do miłości i zmagają się z problemami rodzinnymi. Mając ze sobą wiele nieudanych związków, gotowi są zrezygnować z miłości i skupić się wyłącznie na przyjemnościach, jakie oboje mogą sobie sprawić. Kiedy Dylan przenosi się do Nowego Jorku, zaczynają regularnie się spotykać, żartując z miłości, która jest według nich mitem rozpowszechnianym przez hollywoodzkie filmy. 


Jamie i Dylan stają się przyjaciółmi, zawsze gotowymi do pośmiania się z szaleństwa świata i własnych dziwactw i rozpoczynają przepyszny seksowny eksperyment. Jako ludzie nie biorący na serio obietnic oferowanych przez komedie romantyczne nie powinni być zaskoczeni tym, że ich posunięcie staje się pełną seksu przygodą. 


Czy tych dwoje, gardzących zaangażowaniem się przyjaciół będzie w stanie odkryć nowe obszary ich znajomości? 
Czy jeśli do swojej przyjaźni dodadzą seks „bez emocji”, będą w stanie uniknąć niebezpieczeństw związanych z myśleniem o drugiej osobie, jako o kimś więcej niż tylko kumpel?


Film w reżyserii Willa Glucka ocieka humorem, przez co ogląda się go przyjemnie.


Ale są też wzruszające momenty...

Ponad to mogłam zobaczyć mojego ukochanego Woody'ego Harrelsona, który często podrywał głównego bohatera.



A wy oglądaliście "To tylko seks"?
Czekam na Waszą ocenę w komentarzach!
I jak zawsze zostawiam link do filmu!

4 komentarze:

  1. Nie, nie oglądałam i pewnie nie obejrzę w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  2. oglądałam ten film, jest genialny. płakalam ze śmiechu, szczególnie na scenie z kichnięciem xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie oglądałam, ale teraz jestem chora i nie mam co robić wiec być może zobaczę ✌

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny film, często wracam do niego jak brakuje mi pomysłów ;) Kiedyś też zorganizuje coś podobnego z tyloma ludźmi! To było genialne! ;)

    OdpowiedzUsuń