poniedziałek, 26 września 2016

Sposoby na lektury!

Hej kochani!
Wrzesień dobiega końca, a ja przychodzę do Was z czymś co może pomoże Wam w tym roku szkolnym!
Nie chcę, żeby był to post typu "BACK TO SCHOOL", bo ich jest bardzo dużo. Chciałabym, żebyście mogli z tego postu wyciągnąć dużo dobrego i żeby te moje małe triki pomogły Wam w roku szkolnym!



Lektury szkolne to zmory każdego z nas, zwłaszcza gdy bohaterowie i ich historia do nas nie przemawiają. Trudno wówczas przeczytać taką książkę, a tym bardziej zapamiętać istotne fragmenty i ważne informacje w nich zawarte.
I tak oto przychodzę do Was z moimi 10 trikami, dzięki którymi być może łatwiej przebrniecie przez ten trudny okres!

1. Czytaj o odpowiedniej porze dnia.
Czytanie bardzo późno lub z samego rana nie jest dobre. Rano, zanim jeszcze się do końca nie rozbudzimy, możemy trudno łączyć ze sobą fakty. Późnym wieczorem za to nasz organizm powoli przygotowuje się do snu, przez co nie zwracamy zbytnio uwagi na szczegóły. Czytanie w nocy może spowodować tylko odwrotny proces od zaplanowanego i tylko zapomnimy o co chodziło w przeczytanych przez nas rozdziałach.
Dlatego moim zdaniem najlepiej jest czytać między 10 a 17, wtedy jesteśmy wyspani, a nasze szare komórki pracują prawidłowo!

2. Zadbaj o to gdzie czytasz!
Usiądź sobie spokojnie w jasnym pomieszczeniu, zrób herbatkę, przynieś coś dobrego do przegryzienia ( np. jakieś ciasteczka), ale przede wszystkim zadbaj aby w pobliżu nie było żadnego rozpraszacza! Wszystkie telefony, tablety, laptopy, zegarki idą precz! 
Jeśli ma Ci to pomóc to puść sobie cichutko jakąś muzykę, ważne żeby była spokojna (m. in. muzyka klasyczna) lub jakieś dźwięki natury. Od razu bardziej się zrelaksujesz!

3. Nie czytaj "na jutro".
Jeśli zabierzesz się za czytanie lektury z dnia na dzień możesz być pewien, że na drugi dzień nic nie będziesz pamiętał i poniesiesz klęskę! Twój mózg nie da rady zapamiętać wszystkiego na ostatnią chwilę. Najlepiej rozłożyć sobie czytanie równomiernie na tydzień lub dwa (zależy od tego ile mamy na to czasu). Czytaj codziennie!

4. Zaznaczaj ważne fragmenty!
W jednym z wcześniejszych postów pokazałam Wam moje kolorowe zaznaczniki. Można zainwestować w takie malutkie karteczki lub po prostu powycinać je z kolorowego papieru i pozaznaczać ważne strony, a same fragmenty podkreślić ołówkiem.

5. Wynotuj podstawowe informacje!
Gdy tylko w książce pojawią się ważne informacje typu:
- miejsce i czas akcji
- imiona bohaterów i ich cechy charakterystyczne
- problem utworu
od razu zapisz je na kartce i noś w książce.

6. Omijaj opisy!
Może to nie dobra rada, ale ja sama je omijam. Nie mówię tu o krótkich opisach świata przedstawionego, ale jak pojawia się opis przyrody na trzy strony to jak tu je przeczytać. Ja, maniak książkowy, mówię Wam, że się nie da! Chyba, że jesteś wielkim fanem Tolkiena. :) Do takich szczegółów nie przyciąga się dużej roli na lekcjach polskiego! (Nie stosuj tej reguły jak wiesz, że twój polonista omawia takie szczegóły!)

7. Przejrzyj na końcu opracowanie!
Po samym przeczytaniu lektury przejrzyj opracowanie! W nim możesz znaleźć fragmenty, na które wcześniej nie zwróciłeś uwagi. Może właśnie to da Ci dodatkowe punkty na sprawdzanie?

8. Nie czytaj tylko streszczeń i opracowań!!!
Większość takich pomocy nauczyciele po prostu znają! Nim się obejrzysz twój profesor będzie wiedział czy przeczytałeś lekturę, czy olałeś sprawę i sięgnąłeś tylko po pomoc naukową!

9. Nie traktuj ekranizacji jako przeczytanego tekstu!
 Większość filmów jest na podstawie tekstu. Właśnie... NA PODSTAWIE!!! To znaczy, że książka nie została przeniesiona na ekran w całości. Film jest oparty na książce, ma swoje dodatkowe sceny, podkolorowane lub całkowicie zmienione. Dlatego nie daje jasnego przekazu.

10. Podejdź do lektury pozytywnie!
Nie każda pozycja musi być od razu taka zła! Zgadzam się z tym, że znaczna część lektur nadaje się do zmiany, ale w śród książek możesz znaleźć coś co Ci się naprawdę spodoba! Twój znajomy może powiedzieć, że ta książka o nudzi lub że jej nie rozumie, ale to właśnie Tobie może się ona spodobać!





10 komentarzy:

  1. Tez tak robiłam w liceum :) Świetne rady i sprawdzone :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O masakro lektury szkolne... Przyznam się, że większości nawet nie widziałam u siebie w rękach... ale teraz dzięki twoim metodom czytanie będzie łatwe, szybkie i przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja tęsknie za lekturami z podstawówki! ;D
    Co do postu - nic dodać, nic ująć. :)
    Ogólnie przedstawiłaś jeden fakt, o którym nie miałam bladego pojęcia. Mianowicie: rozumowanie ksiązki zależy od pory dnia... :) Jeju.

    A co do czytania jeden dzień przed.. Jeżeli ksiązka jest krótkaa, typu "Król Edyp".. czy ją również trzeba rozkłądać w czasie? ;) Niestety ja jakoś nie wierze, że jest to realne. :/ Tak szybko się to czyta.
    Ja czasami spotykałam naprawdę ciekawe lektury. Zakochałam się w "Małym Księciu" oraz "Zemście" i bodajże paru innych.

    Co do nieskupiania sie na opisach, fakt... "Nad Niemnem" zdecydowanie należy do lektur, w których nie trzeba skupiać się na opisie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki "Król Edyp" lub "Antygona" to są książki- jednodniówki. Bardziej chodziło o lektury powyżej 150 stron :)

      Usuń
  4. Świetne rady, sama korzystalam z podobnych pomysłów :) idealnie opisane :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam, że większości lektur zadanych na początku roku nie przeczytałem nigdy. Ale być może nadarzy się ten moment gdy któraś przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za książkami ale sprawdzę twoje porady :D Bardzo fajnie,że ktoś jeszcze pisze o takich rzeczach ;)
    Pozdrawiam wildgiirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham czytać książki, ale kurcze, do lektur mam chyba jakiś uraz. Bardzo ciekawy post i powiem, że mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę, pierwsze słyszę o efektywnym czytaniu w konkretnych godzinach, mam nadzieję, że sprawdzi się i u mnie ;) Co do reszty - zgadzam się. Zwłaszcza z podpunktem odnoszącym się między innymi do herbaty :D
    Niestety, do większości lektur ciężko się przemóc, nawet jeśli jest się książkoholikiem. I co tu poradzić na rozszerzeniu, gdy masz 20+ lektur w ciągu roku ;d

    Świetny post ;)
    Pozdrawiam,
    Julia :)

    http://sowiarenka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam czytać książki, lektury także ale muszą być one ciekawe haha :D Super wpis! :)

    OdpowiedzUsuń