piątek, 25 listopada 2016

"Whitney, moja miłość" [RECENZJA KSIĄŻKI] + ważne informacje + konkurs

Hej kochani!
Przepraszam, że znowu długo się do Was nie odzywałam, ale niestety ku mojemu nieszczęściu obok masy materiału do nauczenia (biol-chem pozdrawia!) dopadła mnie choroba i od niedzieli leżę w łóżku! Przez ten czas miałam takie ambitne play (dwie recenzje filmu i jedna recenzja książki), lecz nie udało mi się zrealizować. Dlatego czytajcie do końca bo mam dla Was kilka ważnych informacji!
Dzisiaj za to zapraszam na recenzję książki, po którą nigdy wcześniej nie sięgnęłabym, co przekonało mnie? I co sprawiło, że przeczytałam ją z zapartym tchem? Zobaczcie!


NAZWA: "Whitney, moja miłość" 
AUTOR: Judith McNaught 
SERIA: Biblioteczka pod Różą 
WYDAWNICTWO: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
TYTUŁ ORYGINAŁU: "Whitney, My Love"
DATA WYDANIA:3 października 2002 
LICZBA STRON:528 
KATEGORIA: Literatura obyczajowa i romans 
JĘZYK: polski

Jestem jedną z tych bookholików, którzy lubią czytać fan fiction. I właśnie tak trafiłam na tą książkę. Autor ff po prostu zmienił imiona bohaterów, przez co książka bardziej mnie skusiła do swojego przeczytania.

Trochę o fabule:

Whitney to młoda dziewczyna na zabój zakochana w Paulu. Robi wszystko by zwrócić na siebie uwagę, zamiast jeździć na koniu "po kobiecu", ubiera męski strój i staje na grzbiecie galopującego konia, wspina się na drzewa, ale przede wszystkim za każdym razem robi z siebie pośmiewisko. Ale co robi się dla miłości! :) Martin Stone, ojciec dziewczyny a zarazem wdowiec po jej matce, postanawia oddać swoją roztrzepaną córkę pod opiekę swojej szwagierki i jej męża. I w ten sposób młoda dziewczyna musi opuścić Anglię i zostawić swojego ukochanego, by powitać salony w Paryżu., Dziewczyna przez kolejne lata uczy się gracji, odpowiedniego zachowania w towarzystwie oraz dyplomacji. I chociaż poznaje przystojnych i inteligentnych młodych mężczyzn to w głębi serca nadal kocha Paula. Jednakże w czasie jednego balu maskowego Whitney spotyka tajemniczego mężczyznę, który przyprawia ją o... motylki w brzuchu? Lecz już nigdy więcej go nie spotyka. Po osiągnięciu oszałamiającego sukcesu towarzyskiego w paryskich salonach dziewczyna wraca do Anglii. Jej celem jest oczarowanie Paula i wyjście za niego za mąż. Nie wie jednak, że w czasie gdy ona uczyła się dobrego wychowania w Paryżu jej ojciec zadłużył się dość mocno. Chcąc wyjść z długów Stone zgodził się oddać rękę swojej córki znanemu uwodzicielowi i pogromcy serc niewiast, Claytonowi Westmorelandowi, księciu Claymore. I chodź Whitney nic nie wie to kontrakt narzeczeński jest już podpisany, a Martin Stone otrzymał od księcia sto tysięcy funtów na spłatę długów. Ale czy uparta i samowolna Whitney, bezgranicznie zakochana w Paulu, zgodzi się poślubić innego mężczyznę? I kim jest nowy sąsiad, który wprowadził się obok jakiś czas temu?

Jest to książka pełna emocji. To powieść przeplatana śmiechem i łzami. Dzięki „Whitney, moja miłość” mogę przypuszczać, że Judith McNaught jest jedną z lepszych autorek historii miłosnych naszych czasów.


WAŻNE INFO LUDZIE + KONKURS!
Z powodu, że tak długo nie dodawałam postu postanowiłam dać sobie nauczkę i zorganizować blogmas. Co dziennie od 1 grudnia aż do 25 grudnia będę dodawać post. Przeważnie post nie będzie długi, ale przesycony świątecznym klimatem! I z tego powodu razem z Olą z bloga rose-mary-rozkminia.blogspot.com organizujemy konkurs! Po zakończonym blogmasie na blogu pojawią się krótkie pytania związane z naszymi opiniami. Pytania będą banalne, takie by każdy mógł wiąć udział w konkursie. Przewidujemy bardzo ciekawe nagrody, które powędrują do trzech najlepszych osób! Czekam na wasze opinie w komentarzach!
Do 1 grudnia!
Buziaki!