środa, 14 grudnia 2016

Jak dowiedziałam się, że Gwiazdor nie istnieje? [BLOGMAS 2016]

Hej kochani!
Dzisiaj 14 grudnia, do Wigilii pozostało nam już 10 dni <3
W dzisiejszym poście opowiem Wam o momencie gdy dowiedziałam się, że Gwiazdor nie istnieje.



Niestety minęło trochę czasu od tego wydarzenia... Pamiętam, że razem z moim kuzynostwem siedzieliśmy w pokoju u dziadków czekając na Gwiazdora, a wszyscy dorośli nadal byli w salonie przy stole i rozmawiali. Oczywiście, my dzieci, nie mogliśmy siedzieć normalnie w pokoju, tylko zasłoniliśmy wszelki dopływ światła i zbudowaliśmy wielką bazę :D
Przyszedł do nas wujek, ten sam co innej wigilii udawał Hitlera (więcej informacji na ten temat w 7 dniu blogmasu!) i powiedział, że musi na chwilę wyjść do pracy. Nie zwróciliśmy nawet na to większej uwagi, ale serio... w wigilię? I to nauczyciel? Chyba jak na swój wiek byłam dość spostrzegawczym dzieckiem i coś mi w tym nie pasowało. Ale nie odzywałam się.
Po jakimś czasie usłyszeliśmy wołanie z dołu i dzwoneczki. Wszyscy razem zbiegliśmy na dół by powitać Mikołaja. Ile było śmiechu i zabawy, lecz gdy usiadłam na kolanach Gwiazdora... Spostrzegłam, że Święty ma buty mojego wujka... Serio... Pierwsze co zobaczyłam to jego buty... (i tak wyrosła butomanka)... Następnie zauważyłam, że broda jest sztuczna...I to chyba tak zakończyło się moje dzieciństwo... Pamiętam też, że przez dłuższy czas każdy mi wciskał kit, że to nieprawda, że mi się przewidziało... Niestety... Tak się nie stało :(

Dzisiaj krótko, ale na temat!
A wy jak dowiedzieliście się, że Mikołaj nie istnieje?
Czekam na wasze komentarze!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz