czwartek, 1 grudnia 2016

Kochany Panie Mikołaju... [BLOGMAS 2016]

Hej kochani!
Dzisiaj 1 grudnia 2016, a zarazem pierwszy dzień naszego długo zapowiadanego BLOGMASU! Od dnia dzisiejszego aż do 25 grudnia bieżącego roku będziemy codziennie spotykać się z rozmaitymi postami na blogu! Pojawi się kilka postów o zimie, ale przede wszystkim o nadchodzących świętach. A na koniec pojawi się konkurs z super nagrodami!
W tegorocznym BLOGMASIE tematy prezentują się tak:



Wprowadzenie zakończone? Tak więc zaczynamy!


 Kochany panie Mikołaju...
Każdy z nas będąc dzieckiem chociaż raz napisał list do Gwiazdora/Mikołaja. Dziękowaliśmy mu za prezenty, które otrzymaliśmy od niego rok wcześniej, mówiliśmy co u nas słychać oraz co zmieniło się przez ten rok. Żaliliśmy się i przepraszaliśmy za wszystkie złe rzeczy które zrobiliśmy, bo przecież Gwiazdor patrzy. Jednak najważniejszym punktem listu dla każdego dziecka była lista prezentów, które gwiazdor mógłby nam przynieść pod choinkę.
Świąteczna atmosfera nie rozpoczynała się w momencie, gdy w sklepach pojawiały się czekoladowe gwiazdory oraz kalendarze adwentowe, ani w momencie gdy w telewizji pojawiała się reklama coca-coli (to chyba każdy pamięta). Uważam, że właśnie ten list rozpoczynał świąteczny nastrój i przygotowania do świąt. Każdy z nas od chwili wysłania listu do starszego, siwego pana z brodą w czerwonym stroju zaczął odliczać dni do Wigilii Bożego Narodzenia. Każdego dnia, będąc małą dziewczynką, zastanawiałam się czy właśnie w danej chwili Gwiazdor czyta mój list. Co o nim sądzi? Jest zły na to co przeskrobałam w tym roku? Czy zaliczy mnie do Niegrzecznych Dzieci? A może wręcz mu się podoba? A może to właśnie mnie odpisze?
Z roku na rok moje listy były coraz krótsze i krótsze, aż do momentu gdy całkowicie przestałam do niego pisać. Przyczyną było czasami lenistwo, czasami to, że nie miałam co do niego napisać, aż w końcu byłam na to za duża :/
Od kilku lat przekonuje mojego młodszego o 10 lat brata by to on napisał list do Gwiazdora. I co roku widzę uśmiech na jego buzi, gdy dyktuje co mam napisać, bądź sam pisze i w większości dostaje to co chciał. I chociaż będąc małym chłopcem bał się, gdy Gwiazdor do niego przyszedł to długo to wspominał i w każdym kolejnym liście pytał czy znów przyjdzie :)
W zeszłym roku w okresie przedświątecznym zastanawiałam się nad tym czy nie zamówić mu listu od Gwiazdora z odpowiedzią. Myślę, że gdybym ja, będąc mała, dostała taki list bardzo bym się cieszyła. Uważam, że jest to bardzo miły prezent na mikołajki... i pisząc ten post coraz bardziej się przekonuje do tego pomysłu. Wyobraźcie sobie jego minę, gdy spostrzega, że list, który dostał, jest od samego Gwiazdora. W chwili gdy czytamy razem świąteczną historię od Mikołaja. Twierdzę, że to wprowadziłoby go w jeszcze bardziej świąteczny nastrój...


9 komentarzy:

  1. Ja nigdy nie pisałam takiego listu, nigdy nie miałam specjalnych wymagań ponieważ rzeczy której pragnęłam i tak bym nie dostała. Oraz pierwszy raz słyszę określenie ,,gwiazdor" No i kalendarz zjadałam w jeden dzień bo nie zależało mi na tym by jeść jedną czekoladkę codziennie. I nienawidzę sztucznej atmosfery świąt. Zawsze chciałam spędzić święta sama na Alasce z moim kotem. Pozdrawiam :)
    http://okiemmoralnegoczlowieka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwiazdor jest chyba tylko w Wielkopolsce. :)

      Usuń
    2. W różnych województwach z tego wiem jest różnie, akurat u nas w Wielkopolsce jest Gwiazdor. Wiem, że gdzieś prezenty przynosi dzieciątko Jezus, gdzieś mikołaj, bądź aniołek.

      Usuń
  2. Ciekawe pomysły! Będę wpadać częściej ♥
    Pozdrawiam
    http://jowitamichalowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. jejku sama jeszcze nie dawno pisałam listy do Mikołaja :)
    blogmas zapowiada się bardzo ciekawie dlatego zostaję u ciebie na dłużej :)
    pozdrawiam cieplutko :)


    http://by-klausia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. "Każdy z nas będąc dzieckiem chociaż raz napisał list do Gwiazdora/Mikołaja." Niekoniecznie. Ja chyba nie pisałam. Wydaje mi się, że przestałam wierzyć w Gwiazdora nim nauczyłam się pisać. A św. Mikołaj nie żyje! ;-; (ale nie powstrzymało mnie to, żeby pisać opowiadanie o "Mikołaju" http://opowiescikattys.blogspot.com/)
    PS:
    Napisz do brata kiedyś taki list i podpisz się jako gwiazdor, (albo daj to zrobić mi, żeby nie rozpoznał pisma :D). Bądź super siostrą!
    I jeszcz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze Kasiu :) Będę super siostrą :D

      Usuń
  5. Taka odpowiedź od Świętego Mikołaja to świetny pomysł ;) Na pewno ucieszy malucha ;)
    Ja listy pisałam, ale tylko kilka, później zauważyłam, że i bez tego pojawiają się prezenty ;) A, że nigdy nie byłam wymagającym dzieckiem, jeśli chodzi o prezenty to cieszył mnie każdy upominek ;)
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam blogmasy, Twój jest zdecydowanie inny, bardziej oryginalny i to sobie cenie <3 Kiedyś pisałam listy, każdego roku. Teraz też bym chciała, jednak zawsze znajdę jakąś wymówkę iż nie mam czasu aby tego dokonać :(
    http://ciszamysli.blogspot.nl/

    OdpowiedzUsuń