środa, 7 grudnia 2016

Moje ulubione wspomnienie z dzieciństwa [BLOGMAS 2016]

Hej kochani!
Mamy już 7 grudnia, minął już tydzień naszego blogmasu!
Tematem dzisiejszego postu jest moje ulubione świąteczne wspomnienie z dzieciństwa.
Zabierając się za ten post musiałam się trochę natrudzić.
Sięgnąć w głąb moich wspomnień i przypomnieć sobie coś co mogłabym Wam opowiedzieć.
I wybrałam 3 takie wspomnienia, które utkwiły mi w pamięci.



1) DOMOWE PRZEDSTAWIENIE.

Będąc mniejsza razem z moim kuzynostwem kręciliśmy często różne filmy i wystawialiśmy przedstawienia przed rodziną. Zazwyczaj odbywało się to podczas rodzinnych spotkań. Dwie najstarsze kuzynki wymyślały scenariusz, dwóch kuzynów przygotowywało scenę, a ja z kuzynką zajmowaliśmy się kostiumami i charakteryzacją (taką, na jaką stać dziesięciolatki).Zaczynaliśmy od krótkich pięciominutowych teatrzyków, a zakończyliśmy na godzinnym filmie. Każda produkcja była zawsze dopięta na ostatni guzik i nie było możliwości by coś poszło inaczej niż w scenariuszu. Każdego roku na święta śpiewaliśmy jakieś kolędy, ale zawsze było to przy stole i bez jakiś wymysłów.
Aż pewnego roku ktoś zasugerował nam, że mamy stworzyć krótki teatrzyk, coś typu jasełka. Każdy się przebrał, szybko nauczył się roli, która było wymyślona na szybko. Byliśmy strasznie zdenerwowani, bo zazwyczaj przygotowanie takiego widowiska (dla nas było wielkim widowiskiem) zajmowało nam pare godzin, a tutaj mieliśmy pięć-dziesięć minut. I chociaż większość zapomniała swojej roli, byliśmy zadowoleni z ogólnego rezultatu. Zaczęliśmy improwizować. Może też ktoś powiedzieć z sarkazmem, że "łał... to nie jest jakiś wyczyn...". Lecz dla mnie jest. Moment po zakończeniu naszego występu był jednym z najlepszych chwil w moim życiu.


2) DAJ PIJANEMU GITARĘ!

Mój wujek jest bardzo uzdolniony muzycznie. I pamiętam, że w czasie świąt razem z resztą dorosłych trochę wypił. Zabrał moją gitarę i zaczął pobrząkiwać. Ktoś zapyta "i co z tego?". Tylko, że on po chwili zaczął śpiewać na całe gardło piosenki po niemiecku i udawał Hitlera. Nigdy tego nie zapomnę.


3) "DOMOWY DETEKTYW"

W momencie gdy pisałam o naszych filmach przypomniał mi się program "Domowy Detektyw".
Był to program (jeśli można tak nazwać 2 bądź 3 odcinki), który stworzyliśmy także w czasie świąt. Nasza najstarsza kuzynka była prowadzącym - Detektywem i rozwiązywała różne strawy, trzymając w ręku pilota od telewizora jako mikrofon. Jeden odcinek był na temat "Kto nie spuścił wody w toalecie i osikał klapę?". Naprawdę. Tak się nazywał :D Pamiętam, że każdy z nas był przesłuchiwany przez detektywa, a druga kuzynka nas narywała. Pamiętam śmieszne momenty, gdy mój kuzyn udawał strasznego gbura, który uważał, że nie wypróżniał się od trzech lat. I to chyba on był podejrzany o tą zbrodnię.

A WY JAKIE MACIE NAJLEPSZE WSPOMNIENIA Z DZIECIŃSTWA?
CZEKAM NA WASZE ODPOWIEDZI W KOMENTARZACH!

9 komentarzy:

  1. Hitlera? Niezłą postac sobie wujo wybrał :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałaś bardzo ciekawe dzieciństwo xd
    Najbardziej rozbawił mnie tytuł tego detektywistycznego odcinka xd hahahah

    OdpowiedzUsuń
  3. hahaha padłam z tym domowym detektywem :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz o wiele bardziej interesujące życie ode mnie... i to mnie boli. :"( Bo przecież się znamy już... 11 lat i 3,25 miesiąca. Pożycz mi trochę ciekawego życia.

    Moimi najlepszymi wspomnieniami dotyczącymi świąt były chyba te dni, kiedy pomagałam budować żłóbek w kościele. Ustawiałam choineczki, układałam meble w jednym z domków (przez to co roku było inaczej).
    Poza tym pamiętam jeszcze taki raz, kiedy podczas wizyty Gwiazdora nikogo z rodziny "przypadkowo" nie brakowało. Nie dowierzałam już wtedy, a tu naprawdę myślałam, ze to był ten prawdziwy Gwiazdor(Mikołaj).

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne wspomnienia te z Gburem dla mnie najlepsze !
    też czasem tak robię ... siadam i wspominam . i czasem dochodzę do wniosku, że dobra Moda na sukces wyszła by z moich opowieści :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahaha wujek Hitler :D
    Znam wszystkie te historie :p

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten wujek Hitler haha :D Ciekawe wspomnienia! :*

    OdpowiedzUsuń