niedziela, 22 stycznia 2017

Styczniowy Epik Pack - moja opinia.

Hej kochani!
Dzisiaj przychodzę do Was z szybką recenzją paczki, którą wyczekiwałam.
Już jakiś czas temu przedstawiłam Wam swoją opinię na temat boxa subskrypcyjnego Epikbox (recenzja). Jak pewnie wiecie, bądź nie, zawartość pudełka zachwyciła mnie. Ci co obserwują mojego snapa (rose_patty) lub na instagrama (book-is-the-answer) zapewne zorientowali się już, że mam obsesję na punkcie zakładek tworzonych przez dziewczyny (mam ich 13, a kolekcja ciągle się powiększa) :D
I gdy pewnego dnia spostrzegłam, że powstała paczka subskrypcyjna właśnie z tymi zakładkami nie zawahałam się ani chwili i już sekundę później płaciłam za paczkę.
Tematem przewodnim tego epik paka jest "Wonderland"
Najgorszy był okres oczekiwania na samą przesyłkę, Strasznie się niecierpliwiłam. Bo z góry wiedziałam, że owa paczka będzie wspaniała.
Co dzień wracając ze szkoły sprawdzałam, czy może listonosz wpadł do nas z moją przesyłką. I w czwartek nadszedł ten szczęśliwy dzień.

To tylko część moich zakładek :)
Snapowicze wiedzą jak podjarana byłam w momencie odklejania tej pięknej naklejki i wyciągania zawartości z zamkniętymi oczami. (Będąc na snapie i ig jesteś na bieżąco!)
Dziewczyny na swojej stronie zapewniały:
"Epik PACK to epicki pakiet zakładek, dostarczany bezpośrednio do Twoich drzwi ; ) 
Co miesiąc, stworzymy dla Ciebie OBŁĘDNY zestaw zakładek (i nie tylko), abyś mógł zadbać o swoich książkowych przyjaciół.
 Każdy pakiet będzie zawierał min. 3 WYJĄTKOWE zakładki do książek – papierowe i magnetyczne oraz magiczną kartkę/pocztówkę/stickers/itp. 
Wybierając epik PACK oszczędzasz od 40% do 50%, niż byś kupował zakładki oddzielnie."
I to prawda. 


Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to wspaniała kartka z motywem prosto z "Alicji w krainie czarów". Z przodu jak możecie zauważyć znajduje się napis "I'm not crazy. My reality is just different than yours", a wokół niego wiele symboli związanych z "Wonderland", np królik, który ciągle gonił czas.
Z drugiej strony kartka ma narysowanego właśnie tego królika z podpisem "Bo czytanie jest obłędne!"
Uważam, że ta kartka jest prześliczna. Zawiera w sobie wiele symboli, na które od razu do głowy przychodzi powieść Lewisa Carrolla. A napis na niej przypomina mi o tym, że ludzie czytający książki widzą więcej w otaczającym nas świecie niż inni.





Następnie z paczki wyleciały cztery zakładki. W prawym górnym rogu możecie ujrzeć zakładkę magnetyczną XL (jeszcze nie dostępne w sklepie). Jest to kot z cheshire. Prawdę mówiąc już wcześniej miałam zamiar zamówić tą zakładkę i cieszę się, że tego nie zrobiłam, bo teraz mam tą cudowną zakładkę *.* W lewym górnym rogu znajduje się kolejna zakładka magnetyczna. I tak na prawdę to do końca nie wiem czy jest to szalony kapelusznik czy ten zając co był u niego na herbatce, ale i tak jest prześliczny! Dwie, już ostatnie, zakładki są to papierowe zakładki z motywem książki. Obie zakładki są przewiązane wstążką, która dodaje im uroku.




Podsumowując uważam, że ta paczka subskrypcyjna jest warta swojej ceny. Zakładki są jak zwykle pięknie i precyzyjnie wykonane. Cała paczka jest przemyślana i dopięta na ostatni guzik. Nie ukrywam, że mam zamiar zamówić lutowy epik pack o tytule:"Romantic Classics".

sobota, 14 stycznia 2017

Harry Potter Spells Book Tag - z okazji I rocznicy śmierci Rickmana ;___;

Hej kochani!
Dzisiejszy post zaplanowałam już z rocznym wyprzedzeniem. Zapewne większość z Was wie, że dzisiaj obchodzimy pierwszą rocznicę śmierci jednego z najbardziej rozpoznawalnych aktorów na świecie. Moim autorytecie ;___;
Mowa tutaj o Alanie Rickman'ie, brytyjskim aktorze filmowym i teatralnym, a także reżyserze i scenarzyście. Znanym chyba każdemu z roli Profesora Severus'a Snape'a. Jego śmierć była ciosem w serce dla dużej grupy ludzi. w tym dla mnie :( Dlatego tak jak już mówiłam, w dniu jego śmierci postanowiłam zrobić ten tak.
"When I'm 80 years old and sitting in my rocking chair. I'll be reading Harry Potter. And my family will say to me. 'After all this time?' And I will say 'Always.' " - Alan Rickman.


Expecto Patronum Książka z dzieciństwa przywołująca dobre wspomnienia.
Często już w podobnych tagach książkowych opowiadałam na to pytanie, dlatego postanowiłam trochę zmienić to pytanie. Myślę, że fajnym powrotem do dzieciństwa jest książka "Strażniczka Książek" autorstwa Mechthild Gläser (o tej książce pojawi się recenzja). <3

Expelliarmus Książka, która w jakiś sposób Cię zaskoczyła.
Tak jak już kiedyś mówiłam, bardzo zaskoczył mnie "Obsydian" autorstwa Jennifer L. Armentrout (recenzja),  początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona do tej książki. Myślałam, że seria o kosmitach nie przypasuje mi, ale bach! zakochałam się w niej!

Priori Incantato Ostatnia książka, którą przeczytałeś.
Ostatnio mam dość mało czasu na czytanie, jednakże ostatnią książką jaką miałam okazje przeczytać to "Naznaczeni" autorstwa Jennifer Lynn Barnes. I to właśnie o tej książce pojawiła się recenzja tydzień temu!

Alohomora Książka, która wprowadziła Cię w gatunek, o którym nie wiedziałeś, lub na który nie miałeś wcześniej ochoty.
Nie za bardzo wiem jak na to pytanie odpowiedzieć. Ponieważ prawdopodobnie nie ma takiej książki...  Chociaż.... Mogę to tego zaliczyć "Pięćdziesiąt Twarzy Greya"? Bo to chyba od niej zaczęła się moja przygoda z literaturą obyczajową i romansem (tak tak moi mili, ta książka autorstwa E. L. James zalicza się do takiej kategorii!)

Riddikulus Zabawna książka.
Pewnie każdy z Was zna jednego z najbardziej uznanych amerykańskich reżyserów, a także scenarzystę, aktora, muzyka, producenta, pisarza i kompozytora. Znanego jako twórca „intelektualnej komedii”. O kim mowa? Oczywiście... Woody Allen. "Czysta Anarchia" zawiera osiemnaście przezabawnych i inteligentnych utworów, pełnych surrealistycznego i absurdalnego humoru, gier słownych, jadowitej satyry.

Sonorus Książka, o której wszyscy powinni wiedzieć.
Wydaje mi się, że taką książką są wszystkie opowiadania Arthura Conan Doyle'a o Sherlocku Holmesie. I już mogę Wam powiedzieć, że czekam na przesyłkę z "Księgą wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa" i to według mnie jest książka warta przeczytania (nawet jeśli nie miałam jej jeszcze w rączkach)

Obliviate Książka lub spojler, o której chciałbyś zapomnieć.
Wydaje mi się, że nie ma takiej. Każda książka, którą kiedyś przeczytałam miała w sobie coś, co jest warte zapamiętania.

Imperio Książka, którą musiałeś przeczytać do szkoły. 
Trochę nie rozumiem tego pytania. Miałam dużo lektur szkolnych, przez 11 lat trochę się uzbierało... Dlatego nie odpowiem na to pytanie... bo po prostu nie rozumiem xD

Crucio Książka, którą ciężko było Ci przeczytać.
Muszę się przyznać, że trudno było mi skończyć "Elitę" autorstwa Kierry Cass oraz "AFTER: już nie wiem, kim bez ciebie jestem" autorstwa Anny Todd.

Avada Kedavra Książka, która mogłaby zabić (twoja własna interpretacja)
Myślę, że istnieją takie książki. Owa książka musi być naprawdę dopracowana, niepowtarzalna. Taka, która wpływa na naszą psychikę. Wtedy, gdy czytając ostatnie strony czujemy, że nie przeżyjemy zakończenia. Gdy modlimy się, by kolejna część leżała już obok nas. Gdy coś strasznego dzieje się naszym ukochanym bohaterom. Bądź autorowi książki włącza się światełko przy nazwie "śmieszkowanie" i zakończy w połowie zdania, bądź akcji.  I to waśnie to zabija czytelnika na dłuższy czas = KAC KSIĄŻKOWY

I to już koniec na dzisiaj!
Dziękuję Wam za poświęcony czas i czekam na Wasze komentarze!
Jeśli ktoś chce zrobić ten tag, dajcie znać!

sobota, 7 stycznia 2017

"Naznaczeni" - czyli Kryminalne zagadki Szczególnej Młodzieży [RECENZJA KSIĄŻKI]

Hej kochani!
Witam Was w tym cudownym nowym roku!
Na początku chciałabym życzyć Wam, aby ten rok był jeszcze lepszy niż 2016 :D Żeby ziściły się Wasze marzenia i plany!
A dzisiaj chciałabym przedstawić Wam książkę, którą udało mi się przeczytać w czasie przerwy świątecznej!


Na początku ogólne informacje:
Tytuł: Naznaczeni
Autor: Jennifer Lynn Barnes
Cykl: Naznaczeni (tom 1) 
Wydawnictwo: Pascal
Tytuł oryginału: "The Naturals"
Data wydania: 16 czerwca 2016
Liczba stron:304
Kategoria: literatura młodzieżowa

Opis z okładki:
Niewyjaśnione zagadki z przeszłości nie dają o sobie zapomnieć.
Siedemnastoletnia Cassie ma naturalną zdolność rozszyfrowywania ludzi. Na podstawie najdrobniejszych szczegółów potrafi ustalić, kim jesteś i czym się zajmujesz. Ale nigdy nie traktowała tej umiejętności poważnie – przynajmniej do czasu, gdy upomniało się o nią FBI. Biuro rozpoczęło tajny program, do którego wciąga wyjątkowych nastolatków, by przy ich pomocy zamknąć niechlubne sprawy z przeszłości, i potrzebuje pomocy Cassie. Dziewczyna przeprowadza się na drugi koniec kraju, żeby wziąć udział w szkoleniu razem z grupą rówieśników obdarzonych talentami równie niezwykłymi, jak jej własny. Ale nikt, kto bierze udział w programie Naznaczeni, nie jest tym, za kogo się podaje. Kiedy na ich drodze staje prawdziwy morderca – uwikłani w śmiertelną grę w kotka i myszkę – muszą wykorzystać wszystkie swoje zdolności, żeby ocaleć.
Ta książka podnosi poziom adrenaliny i nie daje zasnąć, zanim nie dotrzesz do ostatniej strony.

Moja opinia:
Za tą książkę brałam się dość długo. Dostałam ją już kilka miesięcy temu, ale jakoś nigdy nie miałam czasu, aby ją przeczytać. W pierwszym momencie zafascynowała mnie okładka. Bo nie możecie się ze mną nie zgodzić, jest piękna :D W czasie świąt pod choinką znalazłam drugą część tej książki i właśnie to zmotywowało mnie do sięgnięcia po tą lekturę. I nie żałuję.
Nareszcie znalazłam jedną z tych książek, która mnie zafascynowała i "pożarłam" ją w kilka godzin. Nie mogłam się od niej oderwać. Wspaniale wykreowane postacie. Historia nietuzinkowa. Przeplatane motywy miłości, zazdrości, zagadek kryminalnych, a to wszystko opisane w taki sposób, że aż nie mogłam się doczekać, kiedy znowu wezmę tę książkę w swoje łapki i będę dalej czytała.
Tytułowi Naznaczeni to ludzie, którzy posiadają niezwykły dar czy talent. Biorą oni udział w programie stworzonym przez FBI w celu rozwiązania niewyjaśnionych spraw z przeszłości. Ich dary są różne. Potrafią stwierdzić czy ktoś kłamie, bądź co odczuwa w danej chwili Cassie ma nadnaturalną zdolność do rozszyfrowywania ludzi. Na podstawie ubioru, mowy ciała i innych drobnych szczegółów potrafi ustalić kim jest dany człowiek i czym się zajmuje. Nigdy nie traktowała tej umiejętności poważnie, nie przykładała do niej zbyt wielkiej wagi i raczej nie szlifowała swojego talentu. Nie wiedziała, że kiedyś przyda jej się na poważnie... I w tym momencie o niezwykłą Cassie upomina się FBI. Mając takie dzieciaki jak już wspomniałam powinno się rzec: "Sukces murowany". Ale niestety... Tak bywa tylko w bajkach. W programie jednak nikt nie jest tym za kogo się podaje. Każdy uczestnik ma swoje własne tajemnice z przeszłości. Grupa uzdolnionych do tej pory bazowała na sprawach z przeszłości. Nie czyha na nich żadne realne niebezpieczeństwo. Aż pewnego dnia na ich drodze staje prawdziwy morderca. Zostają uwikłani w śmiertelną grę. Zostaną postawieni przed trudnymi wyborami, będą podejrzewać siebie nawzajem. Czy morderca jest wśród nich? Jak zaufać sobie w takiej sytuacji? Komu wierzyć, a komu nie? Ja sama do końca nie mogłam odgadnąć kim, tak naprawdę, jest morderca. A finał zaskoczył mnie.

"Weszła do łazienki. Zapaliła światło. To co zobaczyła zostało na zawsze w jej pamięci. Krew. Wszędzie krew. Żadnego narzędzia zbrodni. Sprawcy również nie ma. I brak ciała. Co stało się z jej matką?"