niedziela, 21 maja 2017

"101 dalmatyńczyków" - film [RECENZJA]

Hej kochani!
Dzisiaj kolejny post z recenzją.
Każdy z nas zapewne oglądał bajki Disneya, jednakże nikt z nas nie zdaje sobie sprawy, jak stare są te filmy. Ostatnio postanowiłam obejrzeć adaptację kultowej animacji "101 dalmatyńczyków". I tak oglądam, oglądam i wiecie co? Tak patrzę na jednego z aktorów i mówię do mojej mamy "Patrz mamo, ten aktor przypomina Hugh'a Laurie'go, tylko że tak 20 lat młodszego". I wiecie co? Nie pomyliłam się... To był Hugh Laurie, tylko że 21 lat temu!
Przygotowując się do tej recenzji postanowiłam sprawdzić, kiedy tak na prawdę postała bajka animowana... I teraz ludzie będą się licytować... 25lat temu... 30... 35... Ale nie. W tym roku mija 56lat od postania tej kultowej bajki! Ten czas na serio szybko leci, tylko my się nie starzejemy ;)
To tak słowem wstępu, a teraz zapraszam na recenzję adaptacji bajki "101 dalmatyńczyków".


Akcja filmu jest synonimiczna do bajkowej. Akcja rozgrywa się w Londynie. Jednym z bohaterów jest Roger - samotnik zajmujący się projektowaniem gier komputerowych. Jego jedynym towarzyszem jest uroczy dalmatyńczyk Pongo. Sytuacja ulega zmianie, gdy dzięki Pongo Roger spotyka piękną Anitę - właścicielkę dalmatynki Perdity. Zabawa zaczyna się, gdy dalmatyńczyki Pongo i Perdita, mieszkające w domu swoich właścicieli w Londynie, stają się dumnymi rodzicami piętnastu czarujących szczeniaków. Stanowią oni jedną wielką szczęśliwą rodzinę, aż do czasu gdy niegodziwa Cruella De Vil  (zwana w Polsce jako Cruella DeMon) porywa małe pieski, wraz ze wszystkimi innymi dalmatyńczykami z miasta. Teraz tylko Pongo i Perdita, dzięki tajemnej mocy "wieczornego szczeku" mogą zjednoczyć cały psi ród w niebezpiecznej misji wybawienia maluchów ze szpon demonicznej Cruelli,szefowej domu mody, której celem jest wylansowanie futer z dalmatyńczyków! Starcie Dobra ze Złem pełne jest nieoczekiwanych przygód i rozkosznej gromadki psiaków.

Oczywiście reżyserzy, jak i sami aktorzy, w tamtych czasach, nie byli w stanie dorównać trikom animatorów. Jednakże sam film jest moim zdaniem nie jest fenomenalny, ale całkiem dobry, taki by usiąść z rodziną i spędzić miłe popołudnie.

W filmie można zobaczyć także aktorów znanych współcześnie i rozpoznawalnych, takich jak:
Joely Richardson ("Pamiętniki Wampirów", "Upadli") , Hugh Laurie ("Dr House", "Kraina Jutra") czy Mark Williams ("Harry Potter").






2 komentarze:

  1. Uwielbiam ten film! A te dalmatyńczyki są takie urocze ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatnio w tv lecialo. jak leci to obejrze :)

    OdpowiedzUsuń